Organizacje reprezentujące pracowników systemu ochrony zdrowia zostały pierwotnie wykluczone ze Szczytu Medycznego organizowanego przez Ministerstwo Zdrowia. Organizacje związkowe protestują przeciwko takiemu działaniu i pytają o powody. – Po obradach Zespołu Trójstronnego uznano, że jesteśmy zbyt trudnym partnerem. Trudnym, bo zadajemy pytania o konkrety, analizy finansowe i nie godzimy się na szantaż: powiemy pacjentom, że medycy są „pazerni” i dlatego nie starcza na wasze leczenie. Żądamy całościowej, przemyślanej reformy. Przypominam, że jakość w ochronie zdrowia budują właśnie medycy, a olbrzymia część problemów wynika ze zbyt małych kadr w stosunku do realizowanych zadań i potrzeb pacjentów – mówi Krystyna Ptok, Przewodnicząca OZZPIP.

Forum Związków Zawodowych,  w którego skład wchodzi Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych oraz Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, jako reprezentatywne organizacje związkowe w rozumieniu ustawy o Radzie Dialogu Społecznego, wyrażają stanowczy protest przeciwko wykluczeniu strony pracowniczej z udziału w Szczycie Medycznym „Bezpieczny Pacjent”, zaplanowanym na dzień 4 grudnia 2025 roku.

W odpowiedzi na pismo protestacyjne na 2 godziny przed planowanym Szczytem doproszono przedstawicieli organizacji związkowych.

Całość pisma TUTAJ

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPIP) stanowczo odrzuca przedstawione przez Ministerstwo Zdrowia propozycje zmian do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPIP) stanowczo odrzuca przedstawione przez Ministerstwo Zdrowia propozycje zmian do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

W stanowisku z dnia 17 listopada 2025 roku czytamy, iż propozycje te są skrajnie niekorzystne dla osób obecnie zatrudnionych na umowę o pracę w podmiotach leczniczych oraz dla tych, które mogłyby podjąć pracę w placówkach publicznej ochrony zdrowia w przyszłości. Pielęgniarki i położne podkreślają, że wdrożenie tych propozycji pogłębi kryzys kadrowy w publicznej ochronie zdrowia oraz zredukuje do zera nadwątlone już zaufanie do decydentów. To także kolejny element obniżania jakości w systemie ochrony zdrowia i w konsekwencji narażenia pacjentów na zagrożenie zdrowia i życia.

W uzasadnieniu czytamy, iż:

  • Przedstawione propozycje są uderzeniem w pracowników i nie stanowią rozwiązania żadnych problemów. Są krótkotrwałą kroplówką dla chorego systemu, a ich skutkiem w obecnych warunkach inflacji jest realne obniżenie wynagrodzeń. Deprecjonuje się w ten sposób rangę zawodów medycznych. Szczególnie niebezpieczne jest to w obliczu ciągłego kryzysu kadrowego w przypadku pielęgniarek, bo zniechęca młodych do podejmowania pracy w tym zawodzie. Aktualnie w najliczniejszej grupie 6 (ok. 66 proc. ogółu zatrudnionych pielęgniarek i położnych) wynagrodzenie jest niższe niż średnia krajowa i wynosi 7 690,82 zł brutto.
  • Pielęgniarki i położne są grupą zawodową, na której oszczędza się niezgodnie z prawem. Nie przestrzeganie norm zatrudnienia, pojedyncze dyżury, nieuznawanie kwalifikacji zawodowych to codzienne praktyki w wielu podmiotach leczniczych. Normy zatrudnienia pozostają fikcją a właściwe instytucje takie jak Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia, organy właścicielskie nie są zainteresowane rozwiązaniem tego problemu i przypatrują się narastającym patologiom, za które ostateczną cenę ponosi pacjent. W warunkach niedoborów wiele szpitali i oddziałów zmuszonych jest do organizacji pracy w sposób, który w innych warunkach uznany byłby za nieakceptowalny. Proponowane zmiany pogłębiają poczucie, że to pracownik jest karany za systemowe patologie i błędy organizacyjne.
  • Niedobory kadrowe zagrażają bezpieczeństwu zdrowotnemu pacjentów. To nie jest mit, to nie jest fikcja. To fakty. Polska znajduje się na końcu listy krajów UE pod względem liczby pielęgniarek na 1000 mieszkańców oraz jedną z niższych poziomów jakości w ochronie zdrowia. W kraju, który staje się jednym z najstarszych populacyjnie w Europie, niezrozumiałym jest ograniczanie  wynagrodzeń medyków jako zawodów deficytowych. Rządowe propozycje to próba zastosowania najprostszych rozwiązań, czyli sięgania do kieszeni pracowników, którzy stanowią najsłabsze ogniwo w ocenie decydentów. 

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych postuluje w pierwszej kolejności zmiany, które ograniczą patologie systemowe i żąda natychmiastowych działań w zakresie:

  • Retaryfikacji świadczeń — tak, aby odzwierciedlały rzeczywiste ich koszty i umożliwiły oddłużanie podmiotów leczniczych.
  • Pełnej wypłaty za wykonane świadczenia.
  • Powrotu do finansowania wynagrodzeń „na PESEL” i zapewnienia, że środki przeznaczone ustawowo na wynagrodzenia będą w całości kierowane bezpośrednio do pracowników, a nie wykorzystywane przez zarządzających na inne cele. Przywrócenie finansowania wynagrodzeń „na PESEL” oraz wycofanie mechanizmów, które przesunęły ciężar wynagrodzeń na szpitale, jest konieczne, by zabezpieczyć stabilność zatrudnienia i odpowiednie wynagrodzenia pracowników. 
  • Oddzielenia kontraktowania świadczeń w sektorze publicznym i prywatnym. Celem jest ograniczenie sytuacji, w której prywatne podmioty realizują tylko zyskowne procedury, a publiczne szpitale ponoszą pełną odpowiedzialność za najcięższych pacjentów.
  • Odwrócenia niekorzystnych zmian ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, które doprowadziły do wytransferowania tylko w 2023 roku ponad 15 mld zł poza NFZ i Fundusz Medyczny. Te  środki były i są niezbędne w celu finansowania wynagrodzeń i zagwarantowanie dostępności świadczeń.
  • Zwiększenia składki zdrowotnej, obecnie jednej z najniższych w UE, a w przypadku braku takiej decyzji, dokonanie przeglądu grup zwolnionych z opłacania składki. Priorytet powinny mieć decyzje merytoryczne, a nie kalkulacje polityczne.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych oświadcza:

  • Nie ma zgody na oszczędzanie w ochronie zdrowia kosztem pracowników.
  • Nie ma zgody na pogłębianie kryzysu kadrowego w ochronie zdrowia.
  • Nie ma zgody na przerzucanie winy za zapaść systemu na osoby, które go utrzymują.
  • Żądamy wycofania się Ministerstwa Zdrowia z proponowanych zmian i rozpoczęcie prac nad rozwiązaniami, które realnie poprawią sytuację pacjentów i personelu.
  • System ochrony zdrowia nie istnieje bez pielęgniarek i położnych.
  • Nie ma zgody na obniżanie jakości i bezpieczeństwa pacjentów, za co odpowiedzialność próbuje przerzucać się na pielęgniarki i położne.
  • Stanowczo oczekujemy zrealizowania postulatów zawartych w projekcie obywatelskim Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej (KIU) ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

– Działania oszczędnościowe nie powinny być kierowane w stronę pracowników. To właśnie pracownicy, zwłaszcza pielęgniarki i położne, utrzymują codzienną działalność systemu – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPIP. – Jak zdemotywowane pielęgniarki, których jest za mało i których liczba jeszcze się ograniczy w wyniku zamrożenia wynagrodzeń, mają pracować na rzecz wzrostu jakości świadczeń? – przewodnicząca pyta retorycznie. – Mam spore wątpliwości co do dystrybucji środków w systemie ochrony zdrowia: prywatne podmioty realizują najlepiej wyceniane procedury, a te najtrudniejsze przypadki trafiają do placówek publicznych. Jednym podmiotom leczniczym od lat nie starcza środków na bieżące funkcjonowanie, inne wypracowują milionowe zyski. Problemem są zarobki dla niektórych medyków na poziomie poniżej średniej krajowej, ale akceptowalne są równocześnie dla innych medyków wynagrodzenia sięgające kilkuset tysięcy złotych. Z budżetu NFZ tylko w 2023 roku wyciekło 15 mld zł w wyniku zmiany ustawy  o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Czy w tym systemie jest logika? Domagamy się przeglądu systemu dystrybucji środków pomiędzy podmioty lecznicze – dodaje Krystyna Ptok.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych podkreśla, że nie chodzi tylko o żądania płacowe, chodzi o zachowanie funkcjonowania całego systemu publicznej  ochrony zdrowia, zachowanie bezpieczeństwa pacjentów.

Zapoznaj się pełną treścią stanowiska

Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych (NIPIP), Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZPIP), Polskie Towarzystwo Pielęgniarskie (PTP), Polskie Towarzystwo Położnych (PTPoł) wyraziły zdecydowany sprzeciw wobec proponowanych rozwiązań, które w ocenie organizacji zawodowych mogą w sposób istotny zagrozić bezpieczeństwu pacjentów oraz pogłębić kryzys kadrowy w systemie ochrony zdrowia. Apelują także do Minister Zdrowia o wzmocnienie kontroli nad podmiotami leczniczymi, których jednostki właścicielskie powinny poszerzyć wiedzę o kompetencjach różnych zawodów medycznych oraz prawdopodobnie nie dbają o bezpieczeństwo pacjentów i jakość usług.

Organizacje przygotowały wspólne stanowisko w sprawie stanowiska Zarządu Związku Województw RP z dnia 10 października 2025 roku dotyczące inicjatywy zmiany minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. 

Pielęgniarki i położne podkreślają, że inicjatywa podjęta przez Związek Województw RP jest działaniem pozostającym w kontrze do przyjętych przez Rząd RP zobowiązań wieloletnich. – Obecne normy są integralną częścią Porozumienia zawartego w dniu 9 lipca 2018r. pomiędzy Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych, Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych oraz Ministerstwem Zdrowia i Narodowym Funduszem Zdrowia. Normy i harmonogram ich wprowadzania w różnych obszarach lecznictwa stanowi integralną część „Polityki Wieloletniej Państwa na rzecz Pielęgniarstwa i Położnictwa w Polsce” – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPIP.

Normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych określone ww. aktami prawnymi mają charakter jedynie norm minimalnych, czyli najniższych jakich nie można naruszyć z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów i podstawowej opieki pielęgniarskiej oraz położniczej. Nie są to normy optymalne, do których podmioty lecznicze powinny dążyć, ale poziomy graniczne, których nie można przekroczyć.

Ustalanie liczby etatów pielęgniarskich w odniesieniu do liczby łóżek (0,6 etatu w oddziałach zachowawczych i 0,7 etatu w oddziałach zabiegowych oraz częściowo wyższe w oddziałach pediatrycznych) jest oparte na założeniu, że w rzeczywistości średnie obłożenie łóżek szpitalnych wynosi 80-85%. Ma to na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa pacjentów, ciągłości świadczeń oraz zabezpieczenie kadrowe w sytuacjach nagłych, niezależnie od sezonowości czy chwilowego obłożenia oddziału. 

Środowisko zwróciło uwagę, że normy te są nagminnie łamane, a  ich przestrzeganie nie jest  należycie kontrolowane przez instytucje za to odpowiedzialne (Narodowy Fundusz Zdrowia, Rzecznik Praw Pacjenta, wojewodowie, organy założycielskie). Wniosek o ich zmianę jest więc nieuzasadniony, zwłaszcza że dotychczas nie przeprowadzono rzetelnej oceny funkcjonowania tych norm w praktyce. Obecnie funkcjonujące rozwiązanie w sprawie norm zatrudnienia jest kompromisem pomiędzy kosztami a zapewnieniem bezpieczeństwa pacjentom – zauważają pielęgniarki i położne. Jak czytamy, zmniejszanie norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych mogłoby prowadzić do:

  • zagrożenia dla bezpieczeństwa pacjentów, zwłaszcza w oddziałach o dużej rotacji i nagłych przyjęciach,
  • niemożności  zapewnienia ciągłości opieki pielęgniarskiej i położniczej oraz realizacji procedur medycznych,
  • niewystarczającej liczby personelu w sytuacjach zwiększenia osób hospitalizowanych.

Pielęgniarki i położne stanowczo sprzeciwiają się wszelkim próbom zastępowania pielęgniarek opiekunami medycznymi i ratownikami medycznymi. 

– Ciągle spotykam się z dyskusjami o kompetencjach pielęgniarek i położnych. Kontrowersje wynikają zazwyczaj z niewystarczającej wiedzy. Nieuznawanie kompetencji, dyskusje, że wszystkie pielęgniarki i położne robią to samo, że w sumie to zastrzyki, podawanie leków to głęboko zakorzenione stereotypy. Dzisiaj kompetencyjnie pielęgniarki i położone realizują bardzo szeroki zakres zadań i dlatego pracujemy nad urealnieniem Zaawansowanej Praktyki Pielęgniarki. Niepokojące, że także w środowiskach, które mają wpływ na funkcjonalnie ochrony zdrowia mamy niski poziom wiedzy o kompetencjach poszczególnych zawodów medycznych  – mówi Mariola Łodzińska, prezes NIPIP. 

Zgodnie z art. 4 oraz art. 5 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, wykonywanie zawodu pielęgniarki i położnej polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych wymagających wiedzy i umiejętności medycznych, w tym m.in. rozpoznawaniu potrzeb zdrowotnych, planowaniu i realizacji opieki, wykonywaniu zleceń lekarskich oraz samodzielnym podejmowaniu decyzji w zakresie kompetencji zawodowych.

Natomiast:

  • ratownik medyczny, zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym, udziela świadczeń w ramach ratownictwa medycznego oraz wykonuje określone czynności głównie w stanach zagrożenia zdrowia,
  • opiekun medyczny wykonuje czynności pomocnicze, wynikające z opieki nad pacjentem, w zakresie zapewnienia higieny, komfortu i podstawowego wsparcia.

Żaden z tych zawodów nie może zastępować pielęgniarki ani położnej w zakresie świadczeń medycznych, ani też nie może być wliczany do norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. 

Zastępowanie pielęgniarek i położnych osobami bez odpowiednich kompetencji zawodowych obniża jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych i może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Pielęgniarki i położne posiadają wiedzę i umiejętności pozwalające na wczesne rozpoznanie pogarszającego się stanu zdrowia pacjenta oraz pilne wdrożenie właściwej interwencji. 

– W przypadku położnych de facto żaden inny zawód nie ma podobnych kompetencji. Unikalne kompetencje położnych obejmują szeroki zakres działań, od prowadzenia ciąży fizjologicznej i przyjmowania porodów, przez sprawowanie opieki nad matką i noworodkiem, a także nad kobietami z problemami ginekologicznymi, aż po wykonywanie specjalistycznych badań diagnostycznych, prowadzenie poradnictwa, profilaktyki i edukacji zdrowotnej – mówi Agnieszka Bień, prezes PTPoł.

Należy jednak podkreślić, że zatrudnianie opiekunów medycznych stanowi uzupełnienie zespołu, a nie jest elementem zastępowania pielęgniarek i położnych. Propozycja zamiennego przeliczania etatów nie ma podstaw merytorycznych i prawnych. 

– Badania naukowe wskazują, że z perspektywy polityki zdrowotnej i ekonomiki szpitala oszczędności uzyskane poprzez zastępowanie pielęgniarek personelem o niższych kwalifikacjach są pozorne – koszty powikłań, hospitalizacji, dłuższych pobytów oraz rotacji kadr przewyższają „zysk” księgowy – podkreśla Grażyna Wójcik, prezes PTP.

Pielęgniarki i położne zaapelowały do Ministra Zdrowia oraz podległych mu instytucji i służb o wzmocnienie nadzoru merytorycznego nad szpitalami prowadzonymi przez samorządy wojewódzkie, m.in. w zakresie przestrzegania norm zatrudnienia personelu medycznego, właściwego wykorzystywania kompetencji zawodowych oraz jakości usług oferowanych przez te placówki. Zapowiedziały także, iż zwrócą się z wnioskiem do Zarządu Związku Województw RP o wycofanie swojego stanowiska z dnia 10 października 2025 r.

Stanowisko Prezydium Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, Polskiego Towarzystwa Położnych z dnia 28 października 2025r. w sprawie stanowiska Zarządu Związku Województw Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 10 października 2025 roku dotyczącym inicjatywy zmiany minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. 

Poniżej publikujemy stanowisko Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z dnia 9 września 2025 r. w sprawie natychmiastowego uruchomienia kursu uzupełniającego z pielęgniarstwa dla położnych zagrożonych utratą miejsc pracy.

Polska to naprawdę bogaty kraj… Stać nas na marnowanie kompetencji profesjonalnych położnych, podczas gdy brakuje pielęgniarek?!
 
Zarząd Krajowy OZZPiP w stanowisku z 9 września 2025 r. w sprawie natychmiastowego uruchomienia kursu uzupełniającego z pielęgniarstwa dla położnych zagrożonych utratą miejsc pracy apeluje o:
– natychmiastowe uruchomienie kursu uzupełniającego z pielęgniarstwa dla położnych zagrożonych utratą pracy – kursu, który od miesięcy jest tylko obietnicą,
– wskazanie winnych opóźnień we wdrożeniu tej formy kształcenia,
– natychmiastową reakcję Ministerstwa Zdrowia i Centrum Kształcenia Kadr Medycznych.
 
Czas działa na niekorzyść pacjentów i systemu ochrony zdrowia. Nie stać nas na dalsze zwlekanie.


Pismo i stanowisko zostały przekazane CMKP 11 września 2025 roku.

Sprawdzamy, czy Rekomendacje AOTMiT z 2024r. były trafne i pracodawcy otrzymali środki finansowe na poziomie zabezpieczającym wynagrodzenia i leczenie pacjentów. Kto ma rację: AOTMiT czy zarządzający podmiotami leczniczymi?

AOTMiT uważa, że Rekomendacja nr 48/2024 z 24 maja 2024r. przyjęta przez Ministra Zdrowia w wariancie III (najwyższym) była trafna, a pracodawcy otrzymali środki na wzrosty wynagrodzeń, nawet w wyższym poziomie niż potrzebowali.

AOTMiT podaje, że porównanie danych za 2024r. pozwala stwierdzić, że wartość przychodów z NFZ w drugim półroczu do pierwszego półrocza zwiększyła się średnio o 14%, w tym wartość samych kosztów osobowych – zwiększyła się średnio o 12%. UWAGA!!! Podmioty lecznicze dostały zatem z NFZ średnio o 2 proc. więcej środków niż koszty, jakie średnio ponieśli na wzrosty wynagrodzeń!

AOTMiT nie odnosi się do  Stanowiska Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia z 5 listopada 2021r., zgodnie, z którym pracodawcy od 2023r. corocznie mieli gwarantowane na leczenie pacjentów, co najmniej tyle funduszy, ile wynosiły wynagrodzenia. Czyli jeśli skoro koszty osobowe w II półroczu 2024r. wzrosły o 12% to pracodawcy powinni otrzymać łącznie wzrost o 24 proc., a nie o 14 proc.

Ciekawe, że AOTMiT nie zauważa, że w wariancie I Rekomendacji, który miał zabezpieczać wzrost kosztów osobowych dotyczący samych wynagrodzeń przewidział w roku ubiegłym wzrost kontraktu z NFZ średnio na 5,49%! To znacznie mniej niż 12 proc., które podaje AOTMIT obecnie.

Inną ciekawostką jest to, że AOTMiT nie wyjaśnia w jaki sposób z pozostałych 2 proc. wzrostu kontraktu pracodawcy mieli zabezpieczyć pozostałe koszty funkcjonowania (umowy cywilnoprawne, inflację, koszty leczenia, koszty mediów, koszty remontów, modernizacji i inwestycji, wymiany sprzętu, itp.).

AOTMiT podkreśla, iż obecny model wyliczania finansowania podmiotom leczniczym skutków Ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych nie pozwala na idealnie precyzyjne skompensowanie wzrostu kosztów osobowych wzrostem przychodów. AOTMiT stwierdza, że należałoby kwoty te szacować indywidualnie dla każdego świadczeniodawcy i w takim stopniu dokonywać zwiększenia wartości umowy z NFZ. Przypominamy, że  OZZPiP doprowadziła do funkcjonowania przez jeden rok takiego modelu finansowania (przekazywanie środków na tzw. PESEL), jednak organizacje pracodawców były temu przeciwne i doprowadziły do zmiany systemu na obecny kształt (coroczne Rekomendacje AOTMiT).

Z niecierpliwością oczekujemy na Rekomendacje AOTMiT, jakie przygotowuje właśnie na potrzeby wzrostu kontraktów z NFZ w bieżącym 2025r.  Pewnie będą one równie trafne jak w roku ubiegłym i w latach poprzednich. Jesteśmy niezmiernie ciekawi, jakie stanowisko zaprezentują pracodawcy i ich organizacje.

Pismo OZZPiP z dnia 12 marca 2025 r. skierowane do AOTMiT

Odpowiedź AOTMiT z dnia 16 kwietnia 2025 r.

Opiekunowie medyczni są potrzebni, jednak konieczne jest właściwe określenie ich kompetencji – napisały w Stanowisku Zarządu Krajowego pielęgniarki i położne z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

W dobie starzejącego się społeczeństwa i należy powiedzieć, że permanentnego kryzysu kadrowego pielęgniarek  konieczne jest uregulowane wprowadzanie nowych zawodów, które podniosą jakość opieki  nad pacjentem – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. – Co roku wzrasta liczba realizowanych świadczeń. Nie rośnie za to liczba personelu. Taka sytuacja musi odbić się negatywnie na jakości opieki nad pacjentami – dodaje.

Pielęgniarki i położne podkreślają, iż zawód opiekuna medycznego powstał jako wsparcie dla zawodów medycznych i odpowiedź na rosnące potrzeby pacjentów. Jego rola w systemie ochrony zdrowia jest istotna, a współpraca z innymi zawodami medycznymi przyczynia się do poprawy jakości opieki i odciążenia pracowników medycznych, szczególnie w aspekcie pomocniczym. Dalszy rozwój tego zawodu musi być powiązany z kompetencjami innych zawodów medycznych.

W ocenie Związku Zawodowego pierwszym elementem porządkowania systemu ochrony zdrowia musi być określenie kompetencji pielęgniarek i położnych (tak, jak ma to miejsce w przypadku grupy zawodowej lekarzy). Wprowadzenie w pierwszej kolejności zakresu zadań dla opiekunów medycznych wprowadza chaos merytoryczny i organizacyjny w ochronie zdrowia. Kompetencje zawodów medycznych muszą zostać uporządkowane i muszą się uzupełniać, a nie krzyżować. – Prace nad określeniem kompetencji pielęgniarek i położnych trwają już kilka lat. Czas je wreszcie sfinalizować podkreśla Krystyna Ptok.

Pielęgniarki i położne zwracają uwagę na konieczność powiązania kompetencji opiekunów z kwalifikacjami oraz procesem edukacyjnym. Obecne propozycje kompetencji opiekunów medycznych znacząco wykraczają poza program ich nauczania i są w kolizji z czynnościami innych zawodów medycznych.

Potrzebujemy medyków, a system nie potrafi skorzystać z zasobów, które już są. Mamy świetnie wykształcone i doświadczone położne, z szerszymi niż opiekunowie kwalifikacjami nabywanymi w znacznie dłuższym procesie kształcenia. Położne należy właściwie zagospodarować. Nie rozumiem po co kształcić, a potem nie korzystać z kwalifikacji tych specjalistów medycznych. To wyrzucanie publicznych pieniędzy. Mówimy o tym od lat, dyskutujemy na konferencjach i stale popełniamy te samy błędy – mówi przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Pielęgniarki i położne podkreślają, iż w dobie zwiększającego się braku pielęgniarek, trudno mówić o zastępowalności, a należy mówić o wsparciu i uzupełnieniu liczby pielęgniarek. Zwracają również na aspekt ekonomiczny. Różnice zgodnie z ustawą z dnia 8 czerwca 2017 roku o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych pomiędzy opiekunami są pielęgniarkami są niewielkie i wynoszą ok. 600 zł miesięcznie.

Stanowisko zostało przekazane do ministerstwa zdrowia. – Nasz głos jako praktyków powinien być uwzględniony. Inaczej znowu zrobimy wrzutkę do systemu, która zamiast wzmacniać system będzie go rozsadzać od środka. A opiekunowie medyczni są potrzebni pacjentom – podkreśla Krystyna Ptok.

Stanowisko Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z dnia 11.03.2025 r. w sprawie określenia kompetencji opiekunów medycznych w systemie ochrony zdrowia

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych razem Polskim Towarzystwem Pielęgniarskim oraz Pielęgniarskimi Towarzystwami Naukowymi przyjęło Stanowisko w sprawie wdrożenia zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej (APN). 

Polskie pielęgniarki od wielu lat posiadają przygotowanie, uprawnienia i wykorzystują w swojej praktyce szereg kompetencji pielęgniarki APN, do których należą takie działania jak: wykonywanie badania fizykalnego, uprawnienia w zakresie preskrypcji lekowej oraz kontynuacji leczenia farmakologicznego ( 2015), usprawnienia w zakresie kwalifikacji do szczepień osób dorosłych, a ostatnio także populacji od 9 roku życia (szczepienia dobrowolne) czy też realizacja samodzielnych świadczeń profilaktycznych i edukacyjnych – środowisko pielęgniarek odpowiada na wątpliwości zawarte w stanowisku NR 10/25/P-IX Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 7 lutego 2025.

Zapraszamy do zapoznania się z całością dokumentu TUTAJ.

10 lutego 2025 roku Prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przyjęło dwa stanowiska w kwestii wyrażenia stanowczego sprzeciwu wobec łamania prawa przez dyrekcje Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie oraz Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Lublinie prowadzącego do degradacji i dyskryminacji pielęgniarek.

Kształtowanie warunków wynagradzania pielęgniarek i położnych zostało określone w Ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Akt ten jednak, a szczególnie dowolność uznawania kwalifikacji pielęgniarkom i położonym przez pracodawców prowadzi do nagminnego łamania prawa przez zarządzających.

Dowolność uznawania kwalifikacji przez pracodawców i brak znajomości realizowanych czynności przez kadry pielęgniarek i położnych stoi w jawnym konflikcie z obowiązkiem działania przez pielęgniarki i położne zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą.

Z jednej strony obecne brzmienie załącznika do Ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego (…) przyjmuje, że podstawą ustalenia współczynnika pracy na danym stanowisku jest wymagane wykształcenie lub specjalizacja, choć nie precyzuje kto ma te wymagane kwalifikacje weryfikować i na jakiej podstawie prawnej, a żaden akt prawny nie wskazuje organu uprawnionego do ich weryfikacji. Skutkiem tego jest to, że coraz więcej pielęgniarek i położnych zatrudnionych w podmiotach leczniczych otrzymuje wynagrodzenie niższe, niż wynika to z ich faktycznych kwalifikacji zawodowych i wykonywanych czynności zawodowych.

Z drugiej strony w art. 12 ust. 1 Ustawy z dnia 15 lipca 2011r. o zawodach pielęgniarki i położnej (t.j. Dz.U. z 2024r. poz. 814) znajduje się zapis, iż pielęgniarki i położne są zobowiązane zgodnie z posiadanymi, a nie wymaganymi przez podmiot leczniczy kwalifikacjami zawodowymi, do udzielania pomocy w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować stan nagłego zagrożenia zdrowotnego.

Działania dyrekcji obu jednostek wskazują, iż takie łamanie prawa staje się powszechnym procederem.

Brak personelu zatrudnionego na właściwych stanowiskach oraz z odpowiednimi kwalifikacjami uniemożliwia wykonywanie szeregu świadczeń i procedur medycznych.

Skierowano wnioski o kontrolę do:

  • ministra zdrowia,
  • Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia,
  • Najwyższej Izby Kontroli,
  • do podmiotów tworzących obie jednostki

oraz do wojewody lubelskiego i wojewody śląskiego.

Jednocześnie stanowiska trafiły do Prezesa Rady Ministrów w związku z apelem o właściwą reakcję rządu i rzetelną kontrolę w polskich szpitalach, która powinna obejmować realnie wykonywane czynności, kwalifikacje i doświadczenie oraz przestrzeganie norm zatrudnienia i standardów opieki pielęgniarskiej. Obecnie rząd brakiem działań niejako „przyzwala” na łamanie prawa. Fakt, iż w szpitalach dochodzi do nagminnego łamania prawa potwierdza rosnąca liczba pozytywnych dla pielęgniarek i położnych wyroków sądowych.

Zapoznaj się ze stanowiskami:

Stanowisko Prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z dnia 10 lutego 2025r. w kwestii wyrażenia stanowczego sprzeciwu wobec łamania prawa przez dyrekcję Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie prowadzącego do degradacji i dyskryminacji pielęgniarek.

Stanowisko Prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z dnia 10 lutego 2025r. w kwestii wyrażenia stanowczego sprzeciwu wobec łamania prawa przez dyrekcję Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Lublinie prowadzącego do degradacji i dyskryminacji pielęgniarek systemu ratownictwa medycznego.

Stanowisko

Prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z dnia 3 lutego 2025r.

w kwestii poparcia rezolucji do Rządu RP przyjętej przez Radę Miasta Krakowa w sprawie kształtowania warunków wynagradzania pielęgniarek i położnych przez dyrektorów szpitali, w tym w podmiotów w Krakowie

Problemy, jakie wciąż tworzy w obecnym kształcie Ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, szczególnie dowolność uznawania kwalifikacji pielęgniarkom i położnym przez pracodawców oraz zbyt duże różnice w wynagrodzeniach pomiędzy grupami mogą doprowadzić do pogłębienia kryzysu kadrowego i braku pielęgniarek w szpitalach.

Regulacje przewidziane w ustawie i dowolność ich interpretacji przez pracodawców doprowadziły do powstania niespójności w systemie kształtowania wynagrodzeń za pracę i do tysięcy spraw sądowych.

Prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z całą mocą popiera inicjatywę Rady Miasta Krakowa. Domagamy się natychmiastowej reakcji rządu i rzetelnej kontroli w polskich szpitalach, która powinna obejmować realnie wykonywane czynności, kwalifikacje i doświadczenie oraz przestrzeganie norm zatrudnienia i standardów opieki pielęgniarskiej.

Rezolucja Rady Miasta Krakowa:

Rezolucja

Rady  Miasta Krakowa

skierowana do Rządu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie kształtowania warunków wynagradzania pielęgniarek i położnych przez dyrektorów szpitali, w tym w Krakowie.

Wobec napływających informacji, przekazów medialnych, sygnałów i wniosków płynących od pielęgniarek i położnych, związków zawodowych jak również pacjentów oraz mieszkańców Rada Stołecznego Miasta Królewskiego Krakowa zwraca się do Prezesa  Rady  Ministrów  Rzeczypospolitej  Polskiej  oraz  podmiotów  tworzących i nadzorujących szpitale o podjęcie pilnych działań w celu uregulowania kwestii wynagrodzeń pielęgniarek i położnych.

Według Radnych i wielu środowisk jednostronne, arbitralne i wątpliwie prawne działania dyrekcji szpitali kształtujące wynagrodzenia pielęgniarek i położnych doprowadziły do zawiśnięcia przed sądami powszechnymi wielu setek pozwów. W sądach pracownicy dochodzą uznawania kwalifikacji zawodowych, które były uprzednio przez pracodawcę uznawane, a w oparciu o nieustalone wynagrodzenia wtedy przez nikogo niekwestionowane. Odbieranie praw nabytych jest działaniem kontrowersyjnym.

Podejmowane kolejno decyzje dyrekcji szpitali w zakresie kształtowania wynagrodzeń tej grupy zawodowej poprzez przyznawanie uznaniowych dodatków specjalnych o różnej wysokości, a następnie ich odbieranie, podwyższanie wynagrodzeń zasadniczych w oparciu o niejasne kryteria dla wybranej części personelu doprowadziło do sytuacji niezrozumiałych w sferze płac pielęgniarek i położnych.

Zdarza się, że personel z najniższym poziomem wykształcenia, zdarza się, że personel z najniższym poziomem wykształcenia uzyskał wynagrodzenia zasadnicze znacznie wyższe niż pielęgniarki czy położne z tytułem magistra i specjalizacją, a specjalistki zarabiają więcej niż specjalistki z tytułem magistra.

Znane są działania pracodawcy, który przed Świętami Bożego Narodzenia części pielęgniarek i położnych  na  skutek  jednostronnej  decyzji  zmniejszył  wynagrodzenie  zasadnicze. Pielęgniarki i położne otrzymały mniejsze wypłaty niż dotychczas.

Chaos, jaki wywołują kolejne decyzje dyrektorów szpitali w sferze wynagrodzeń pielęgniarek i położnych może doprowadzić do odejścia personelu ze szpitali, a publiczny przekaz w tym zakresie nie zachęca do podejmowania w takich jednostkach zatrudnienia. Tym samym zagrożone może być bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców miasta Krakowa, Małopolski jak również innych regionów.

Rada Miasta Krakowa zgadza się ze stanowiskiem środowisk krakowskich szpitali, że nie powinno być tak, by w dużych, nowoczesnych, specjalistycznych szpitalach na poziomie europejskim dyrektorzy publicznie wskazywali, że wyłącznie od jednej z grup zawodowych pielęgniarek i położnych nie wymaga się podnoszenia kwalifikacji, a jedynym wymogiem jest prawo wykonywania zawodu. Takie stanowisko przeczy istocie zawodów medycznych, których obowiązkiem jest stałe podnoszenie kwalifikacji zawodowych, a te winny być istotnym kryterium kształtowania poziomu wynagrodzeń.

Wnosimy do Premiera Rządu RP o przeprowadzenie przez właściwych ministrów kontroli w zakresie zgodności z prawem  decyzji  dyrektorów  szpitali  w  zakresie  kształtowania  zasad  wynagrodzeń pielęgniarek i położnych oraz warunków ich zatrudnienia.

Stanowisko Prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z dnia 3 lutego 2025r. w kwestii poparcia rezolucji do Rządu RP przyjętej przez Radę Miasta Krakowa w sprawie kształtowania warunków wynagradzania pielęgniarek i położnych przez dyrektorów szpitali, w tym w podmiotów w Krakowie

Priorytetem działań środowiska pielęgniarek i położnych jest poprawa sytuacji związana z druzgocącymi brakami kadrowymi  wśród pielęgniarek i odczarowanie sytuacji, w której tak wiele środowisk, w tym decydentów posługuje się błędnymi i często stereotypowymi, ale przede wszystkim zamazującymi obraz katastrofy danymi.

Politycy skupiają się tylko na kwestiach finansowych. My zaś apelujemy, żeby zastanowili się nad powodami katastrofalnego braku  pielęgniarek i pochylili się nad ich warunkami pracy: średnim czasem pracy polskiej pielęgniarki (nie w jednym miejscu, ale globalnie czas pracy jednej pielęgniarki w wymiarze doby czy miesiąca), zakresem odpowiedzialności i posiadanymi kompetencjami, normami pracy, bezpieczeństwem i zagrożeniami, które niesie ta praca, wsparciem technicznym i technologicznym polskich pielęgniarek i położnych – piszą pielęgniarki i położne w kolejnym liście do Donalda Tuska.

Ile zarabiają polskie pielęgniarki i położne?

Odpowiedź jest złożona, bo uzależniona od wielu czynników. W przypadku zatrudnienia w jednostkach ochrony zdrowia, które są spółkami nie płaci się tzw. stażowego. Pielęgniarki i położne, które pracują na kontraktach i umowach zleceniach zarabiają w przedziale od 50 do 80 zł za 1 h. Bardzo rzadko zdarza się stawka zbliżona do 100 zł/h. Warto podkreślić, iż w przypadku pielęgniarek czy położnych pracujących w kilku miejscach ciężko określić całkowity czas jej pracy.

Zwróćmy uwagę, że:

  • aby dzisiaj zostać pielęgniarką lub położną trzeba skończyć studia wyższe,  
  • praca pielęgniarek i położnych to praca umysłowa, która miesza się z pracą fizyczną,
  • wykonywanie zawodu pielęgniarki i położnej wiąże się z olbrzymim stresem wynikającym z odpowiedzialności za życie i zdrowie pacjentów, który odbija się na zdrowiu oraz życiu prywatnym;
  • pielęgniarki i położne pracują  w warunkach zagrożenia środowiska pracy czynnikami biologicznymi, fizycznymi i chemicznymi.

66 proc. pielęgniarek i położnych, tj. grupa 6 zgodnie z ustawą pobiera wynagrodzenie podstawowe w wysokości 6 726,15 zł brutto.

Diana jest pielęgniarką po licencjacie, 4 lata temu ukończyła studia, należy do grupy 6.Diana pracuje w szpitalu na oddziale wewnętrznym w podstawowym czasie pracy od 7.00 do 14.35. Zarabia 4 815 netto. Podobnie zarabiają pielęgniarki w placówkach w Podstawowej Opiece Zdrowotnej oraz Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej.

Anna ma 25-letni staż pracy, studia licencjackie i specjalizację. Pracuje w szpitalu na oddziale chirurgii naczyniowej w systemie zmianowym. Pracodawca jednak chce oszczędzać finanse i zaniża jej kwalifikacje na zajmowanym przez nią stanowisku w taki sposób, że kwalifikuje ją do grupy 6, tym samym nie uznając specjalizacji. Anna otrzymuje wynagrodzenie podstawowe w wysokości 6 726,15 zł brutto (4 815 zł netto). Anna ma także 20 proc. dodatku za tzw. wysługę lat, czyli swoje doświadczenie zawodowe w wysokości 1 345,23 zł brutto. Anna średnio w miesiącu pracuje 5 nocy oraz w niedzielę i święta. Dodatki za uciążliwość pracy (noce, święta) wynoszą w sumie 1 450 zł brutto (1 029,50 netto). Anna zarabia w sumie 6 808,5 netto, czyli na rękę ze wszystkimi dodatkami za uciążliwość pracy. 

23 proc. pielęgniarek i położnych, tj. grupy 5 zgodnie z ustawą pobiera podstawowe wynagrodzenie w wysokości 7 298,59 zł brutto.

Barbara jest pielęgniarką ze specjalizacją. Od 10 lat w zawodzie. Pracuje na neurochirurgii w szpitalu w dużym mieście. Barbara otrzymuje 10% dodatek za staż pracy w wysokości 729,8 zł brutto. Barbara  średnio w miesiącu pracuje 5 nocy oraz w niedzielę i święta. Dodatki za uciążliwość pracy (noce, święta) wynoszą w sumie 1 575 zł brutto (1 118,25 netto). Barbara zarabia w sumie 6 866,25 netto, czyli na rękę ze wszystkimi dodatkami za uciążliwość pracy.

6 proc. pielęgniarek i położnych, którym uznano wykształcenie magisterskie, specjalizację i zaszeregowano do grupy 2, pobiera podstawowe wynagrodzenie w wysokości 9 230,57 zł brutto.

Jola jest pielęgniarką z magistrem i specjalizacją oraz 20 letnim stażem w zawodzie. Jola otrzymuje dodatek za staż pracy w wysokości 1 846 zł brutto. Jola średnio w miesiącu pracuje 5 nocy oraz w niedzielę i inne święta. Dodatki za uciążliwość pracy (noce, święta) wynoszą w sumie 1 991 zł brutto (1 413,61 netto). Jola zarabia w sumie 9 276 netto, czyli na rękę ze wszystkimi dodatkami za uciążliwość pracy.

Pytanie otwarte: ile godzin musiałaby pracować pielęgniarka lub położna, żeby zarobić 160 proc. średniej krajowej, czyli 11 448, 76 zł (wg  GUS przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2023 roku wynosiło 7 155,48 zł brutto) jak podaje raport OECD i Komisji Europejskiej?

Podkreślamy, że ustawowo dobowy czas pracy  medyków to 7 godzin i 35 minut oraz przeciętnie 37 godzin 55 minut na tydzień, średniomiesięcznie nie więcej niż 160 godzin.

Biorąc pod uwagę powyższe stawka godzinowa za  pracę pielęgniarki i położnej wynosi:

  • w grupie 6 – 42, 5 zł
  • w grupie 5 – 46,2 zł
  • w grupie 2 – 58, 41 zł

Pielęgniarki i położne żeby zarobić kwotę 11 448,76 zł musiałaby pracować,:

  • w grupie 6 – 269 godzin miesięcznie,
  • w grupie 5 –  247,8 godzin miesięcznie,
  • w grupie 2 –196 godziny miesięcznie.

– Powyższy absurd nie wydaje się wymagać komentarza. W komentarzach polityków, w raportach do których dane dostarcza polski rząd oraz w niektórych przekazach medialnych pielęgniarki i położne świetnie zarabiają. Ja się tylko pytam dlaczego tego nie widać po ilości pielęgniarek zatrudnionych w szpitalach? Wzrasta ilości studentów? Świetnie! Tylko czemu tak niewiele z tych osób podejmuje i wykonuje zawód w publicznej ochronie zdrowia? Ten przekaz się „nie klei” – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Dla porównania niemiecka pielęgniarka zarabia 7 200 euro, czyli 30 750 zł. Warto podkreślić, że jest to praca w jednym miejscu odpowiadająca czasem pojedynczemu etatowi, w podstawowym wymiarze czasu, zgodna z normami zatrudnienia, ze wsparciem technicznym i technologicznym, pozwalająca na zachowanie balansu między życiem zawodowym i prywatnym. W Niemczech na 1000 mieszkańców przypada 12 pielęgniarek, a w Polsce 6 (to średnia krajowa, bo są województwa, w których ta wartość zbliża się do 4). W Polsce z powodu braków kadrowych dla pielęgniarek nadgodziny i praca w kilku miejscach jest standardem. Wg danych NIPIP aż 37 proc. pielęgniarek pracuje w więcej niż jednym miejscu (dane za 2022 rok).

– Jesteśmy zdesperowane. Piszemy do Premiera i Minister Zdrowia. Nasze pisma, pytania, wątpliwości pozostają bez odpowiedzi. Będziemy więc dalej pisać, prosić, protestować. Jesteśmy zdesperowane. Nasza sytuacja jest coraz trudniejsza. Wymagania coraz większe. Potrzebujemy więcej pielęgniarek. Duża część naszych kompetencji nie może być realizowana przez inne zawody. Czemu? Bo inne zawody nie mają potrzebnego wykształcenia w tym zakresie. Priorytetem musi być pacjent i zapewnienie mu opieki. Już dzisiaj proszę zerknąć, ile się czeka na wsparcie pielęgniarki w opiece długoterminowej. Na ilu oddziałach liczba pielęgniarek jest już poniżej bezpiecznego minimum – podsumowuje Krystyna Ptok.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych w dniu 6 grudnia 2024 roku skierował kolejny list do Premiera RP.