W związku z wypowiedziami Marka Kosa, wiceministra zdrowia oraz listem podpisanym przez przedstawicieli organizacji: Business Center Club, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Konfederacja Lewiatan, NSZZ Solidarność, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Pracodawcy RP, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, Związek Rzemiosła Polskiego wyrażamy nasz głęboki sprzeciw wobec narracji sprowadzającej obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych tylko do kwestii związanych z podwyżkami.

Główny cel projektu to:

w perspektywie krótkoterminowej utrzymanie tej samej liczby pielęgniarek,

– w perspektywie długoterminowej zwiększenie liczby pielęgniarek w polskim systemie zdrowia  przez stworzenie możliwości rozwoju zawodowego, m.in. opartego na  uznawaniu posiadanych kwalifikacji oraz kształtowaniu wynagrodzenia adekwatnego do realizowanych obowiązków. 

Wypowiedzi strony pracodawców nie są dla nas zdziwieniem. To także ich działania doprowadziły do braku pielęgniarek w 72 proc. polskich szpitali. Ci, którzy dzisiaj apelują do Ministra Zdrowia o nieprzyjmowanie obywatelskiego projektu równocześnie masowo przegrywają sprawy w sądach związane w nieuznawaniem kompetencji pielęgniarkom i celowe obniżanie wymagań stanowiskowych, których jedynym celem jest oszczędność. Zmienia się wynagrodzenie, nie zmieniają się de facto czynności realizowane.

Dziwi nas stanowisko innych związków zawodowych: ich obowiązkiem jest walka o poprawę warunków pracy dla swoich członków, którzy też są grupie proponowanych wyższych wynagrodzeń. Poprawa warunków dla pielęgniarek nie jest celem, bo reprezentują w dużej mierze inne zawody, w tym pracowników niemedycznych.

Dziwi nas brak odpowiedzialności i zdolności przewidywania. Bo już dziś brakuje pielęgniarek, a ich średnia wieku systematycznie wzrasta.

Podkreślmy raz jeszcze: celem projektu obywatelskiego jest zapewnienie właściwej liczby pielęgniarek w systemie. Cel ten zniknął z oczu decydentom, którzy ponoszą odpowiedzialność za realizację konstytucyjnego prawa obywateli do ochrony zdrowia.

Pielęgniarek jest już za mało i nie ma możliwości zapewnienia właściwej ilości i jakości świadczeń przez nich realizowanych. Jako przykłady warto podać domową opiekę długoterminową, w której nie są realizowane kontrakty, bo nie ma kim ich zrealizować. Kolejny przykład to dyżury na oddziałach szpitalnych, których zbyt mała obsada zagraża bezpieczeństwu pacjentów.

Nie jest zapewniona zastępowalność pokoleniowa. W Polsce średni wiek praktykującej pielęgniarki to ponad 54 lata. Co trzecia pielęgniarka i położna ma 51-60 lat.  Ok. 30 proc. przekroczyło już 60. rok życia. Liczba studentów z której cieszą się decydenci jest złudna. Blisko 40 proc. to studenci, którzy podnoszą kwalifikacje i od dawna wykonują zawód. Tylko 60 proc. studentów występują o Prawo Wykonywania Zawodu Pielęgniarki.

Tak wyglądają fakty. Decydenci, pracodawcy zamiast rozwiązywać problem skupiają się na jednym aspekcie: pieniądze. Dzisiaj dyskusja powinna dotyczyć znacznie poważniejszych spraw: jak zapewnić pielęgniarki, które będą realizować świadczenia dla polskich pacjentów. Zwracamy uwagę, iż wszystkie reformy, działania Ministra Zdrowia prezentowane w ostatnich miesiącach opierają się na wzmocnieniu podstawowej opieki zdrowotnej. Ta część świadczeń w olbrzymiej części jest realizowana przez pielęgniarki. Wzorem innych krajów to one powinny stanowić fundament podstawowej opieki zdrowotnej. Znowu zostaną wydane środki na reformy, które nie przyniosą efektów. Zamiast szukać przyczyn kryzysu, to my znowu reorganizujemy jego skutki.

Dzisiaj politycy swoimi nieodpowiedzialnymi decyzjami odpalili bombę pod polskim system ochrony zdrowia. Zdajemy sobie sprawę, że to poprzednicy podłożyli bomby, ale obecnie odpowiedzialni nie podjęli próby naprawy sytuacji.

Mamy olbrzymie zastrzeżenia do formy i trybu rozmów z Ministrem Zdrowia i parlamentarzystami. Nie ma mowy o dialogu. Sam wiceminister przyznaje, że resort nie dyskutował o uznaniu kwalifikacji posiadanych. Mamy do czynienia z okopaniem się na własnych pozycjach, brakiem zrozumienia sytuacji i szerszego spojrzenia na system oraz sprowadzeniem dyskusji tylko do kwestii finansowych. Nie ma żadnej woli rozwiązania problemu.

W Polsce na 1000 mieszkańców przypada średnio 6 pielęgniarek. Z czego 30 proc. pracuje w prywatnej ochronie zdrowia. Dla porównania w Niemczech przypada blisko 13 pielęgniarek na 1000 mieszkańców, a kraj ten podjął działania zmierzające do zwiększenia tej liczby. My Polacy, wolimy czekać na katastrofę, a ta w obliczu starzejącego się społeczeństwa nadejdzie szybciej niż nam się wydaje.

Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych to narzędzie nie cel sam w sobie! – podkreślają inicjatorzy zmian.

Projekt ustawy został przekazany do Komisji Zdrowia. Mamy istotne przesłanki, żeby obawiać się o ostateczny kształt projektu. Podczas ostatniego posiedzenia podkomisji poprawki zgłaszane przez posłów były niezgodne z intencjami i celami projektu obywatelskiego i przypominały raczej koncert życzeń niż przemyślane działania – piszą w liście skierowanym do Premiera, Minister Zdrowia, szefów partii tworzących koalicję rządzącą, przewodniczących klubów i kół parlamentarnych oraz członków sejmowej komisji zdrowia i finansów publicznych przedstawiciele komitetu obywatelskiego.

Cele wniesionego przez środowisko pielęgniarek projektu:

  1.  Zwiększenie liczby pielęgniarek w publicznym systemie zdrowia. W 72 proc. polskich szpitali brakuje pielęgniarek (dane Instytutu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego). W Polsce na 1000 mieszkańców przypada średnio 6 pielęgniarek. Z czego 30 proc. pracuje w prywatnej ochronie medycznej. Dla porównania w Niemczech blisko 13 pielęgniarek na 1000 mieszkańców.
  2. Lepsze wykorzystanie kompetencji, które posiadają pielęgniarki i położne, szczególnie w obliczu rosnącego zapotrzebowania na usługi opiekuńcze i medyczne starzejącego się społeczeństwa.
  3. Zagwarantowanie zastępowalności pokoleniowej. W Polsce średni wiek praktykującej pielęgniarki to ponad 54 lata. Prawie co trzecia pielęgniarka i położna ma 51-60 lat, ok. 30 proc. przekroczyło już 60. rok życia, a tylko co szósta ma mniej niż 40 lat. 34 proc. pielęgniarek i niemal 30 proc. położnych osiągnęło już wiek emerytalny lub od wielu lat przebywają na emeryturze. W 2030 roku aż 65 proc. obecnie zatrudnionych pielęgniarek i 60 proc. położnych będzie w wieku uprawniającym do świadczeń emerytalnych. Konieczne jest zachęcenie młodych osób do wstępowania do zawodu i pracy w publicznej ochronie zdrowia.

Zaproponowane w ustawie uznanie kompetencji posiadanych oraz zmniejszenie różnić płacowych pomiędzy pielęgniarkami z różnych grup jest tylko narzędziem. Nie jest celem samym w sobie. Trudno mi zrozumieć, że politycy tego nie mogą pojąć. W naszej ocenie to nie tylko niechęć do zmian, ale i olbrzymia krótkowzroczność. To nie żarty, to nie zabawa. Nieprzemyślane przepisy, które dzisiaj obowiązują robią bardzo dużo złego. Zniechęcają pielęgniarki do pracy w publicznej służbie zdrowia. Zniechęcają do podnoszenia kwalifikacji. Za chwilę zamiast rozwoju będziemy mieć regres pielęgniarstwa – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Zgłoszone w projekcie obywatelskim zmiany są narzędziem, które umożliwią uporządkowanie sytuacji w ochronie zdrowia. Ważnym i potrzebnym działaniem jest oddzielenie sposobu wynagrodzenia  pracowników medycznych od niemedycznych. Tylko pracownicy medyczni mają ustawowy obowiązek ustawicznego kształcenia. Paradoksem jest jednak fakt, że obecnie politycy nie widzą związku tego faktu z koniecznością uznawania kwalifikacji posiadanych, a nie wymaganych.

Pielęgniarki podkreślają w swoim liście, iż oczekują zmian i działania. – Politycy jak są w opozycji to widzą problemy pielęgniarstwa. Jak obejmują władzę to od razu zmieniają zdanie. Jeszcze raz podkreślam: tu nie pieniądze są celem. To narzędzie do realizacji celu jakim jest poprawa sytuacji kadrowej. Mówimy wiele o jakości. Mnie ogarnia pusty śmiech. Jaka jakość? My zniechęcamy pielęgniarki do rozwoju. Nie uznajemy ich kwalifikacji, nie mają możliwości wykorzystania swoich kompetencji. Jak można budować jakość obniżając jednocześnie poziom kluczowego personelu medycznego? – retorycznie pyta Krystyna Ptok.

List OZZPiP do Minister Zdrowia Izabeli Leszczyny

6 czerwca o godz. 12.00 pod pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie pod Sejmem RP odbył się protest pielęgniarek i położnych pt. Polityka tworzy armię pielęgniarek z tektury. Protest formie happeningu zwraca uwagę na  braki kadrowe pielęgniarek w publicznym systemie ochrony zdrowia i bezczynność polityków w tym zakresie.

W 72 proc. polskich szpitali brakuje pielęgniarek (za Instytut Zdrowia Publicznego, Uniwersytetu Jagiellońskiego). W zawodzie pracuje tylko około 74 proc. pielęgniarek i 70 proc. położnych.

Sytuacja demograficzna, ale także pandemia COVID-19 spowodowały coraz większe zapotrzebowanie na usługi medyczne i pielęgnacyjne nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Inne kraje podejmują działania, tak by sprostać tym wyzwaniom. Jednym z nich jest wdrożenie zgodnie z rekomendacjami OECD (Organisation for Economic Cooperation and Development: Nurses in Advanced Roles: A description and evaluation of experiences in 12 developed countries (Delamaire & LaFortune, 2010)) nowej roli pielęgniarek, tzw. Pielęgniarki Zaawansowanej Praktyki (Advanced Practice Nurse). W Polsce wprowadzono ją w 2018 roku, jednak tylko w zakresie zmian standardów nauczania i nie ma ona przełożenia na bezpośrednie wykonywanie zawodu pielęgniarki i położnej. Poprzez brak uregulowań prawnych w zakresie podziału uprawnień Rząd pośrednio pozwala pracodawcom publicznej ochrony zdrowia na nieuznawanie nabytych kwalifikacji. 

Przed wyborami parlamentarnymi wszyscy politycy, w tym obecnie sprawujący władzę,  popierali postulaty środowiska pielęgniarek i położnych, które zostało wyrażone projektem obywatelskim, którego celem jest zapewnienie właściwej liczby pielęgniarek w systemie ochronie zdrowia. – Dziś jednak nikt nie chce nic zrobić. Śpiewka stara jak świat, że nie ma pieniędzy… Tylko nie o nie tu chodzi! – mówiła Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

W Sejmie RP z wielką opieszałością procedowany jest Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, który zmienia najważniejsze mankamenty obecnie obowiązujące ustawy. Ustawa w dotychczasowym kształcie i w swoim założeniu:

  • dopuszcza nieuznawanie kwalifikacji posiadanych pielęgniarki i położne, które codziennie wykorzystują w codziennej pracy.
  • pozwala na nierówne traktowania pielęgniarek i położnych.
  • marnuje unijne środki przeznaczone na specjalizacje pielęgniarskie i położnicze.
  • nie wspiera i nie zachęca młodych absolwentów do podejmowani pracy w zawodzie w publicznym systemie i nie motywuje do podejmowania studiów pielęgniarskich.

W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 6 pielęgniarek. Dla porównania w Niemczech blisko 13 pielęgniarek na 1000 mieszkańców. Najbardziej dramatyczna jest sytuacja w województwie lubuskim, gdzie na 1000 mieszkańców przypada zaledwie 4 pielęgniarki.

 – To sytuacja, w której pielęgniarki muszą wybierać, którym pacjentom udzielić pomocy – mówi Krystyna Ptok. – Wg szacunków blisko 30 proc. pielęgniarek wykonujących zawód pracuje poza publicznym systemem w prywatnej opiece zdrowia, coraz częściej także w medycynie estetycznej.

W Polsce średni wiek praktykującej pielęgniarki to ponad 54 lata. Prawie co trzecia pielęgniarka i położna ma 51-60 lat, ok. 30 proc. przekroczyło już 60. rok życia, a tylko co szósta ma mniej niż 40 lat.

34 proc. pielęgniarek i niemal 30 proc. położnych osiągnęło już wiek emerytalny lub od wielu lat przebywają na emeryturze, a według prognoz do 2030 roku aż 65 proc. obecnie zatrudnionych pielęgniarek i 60 proc. położnych będzie w wieku uprawniającym do świadczeń emerytalnych.

Do zawodu trafia coraz mniej absolwentów. W roku 2010 pielęgniarstwo skończyło  9653 osób. W roku 2023 prawo wykonywania zawodu uzyskało już zaledwie 6206 osób. Warto zaznaczyć, że wśród tych osób są także pielęgniarki, które podnoszą swoje kwalifikacje na studiach wyższych II stopnia i od wielu lat pracują już w zawodzie. Oznacza to pogłębianie ubytku kadry od poziomu 2,5 tys. osób w 2023 roku do prawie 3,9 tys. w 2029 i 3,7 tys. w 2030 roku. Łącznie w latach 2023-2030 wyniesie on ponad 26 tys. osób. To oznacza, że w skali kraju będzie trzeba zamknąć 50 szpitali! Planowane zmiany systemowe, których celem jest przekształcanie szpitali powiatowych w tzw. zakłady opiekuńczo-lecznicze, nie zmniejszą zapotrzebowania na pielęgniarki. Podstawową kadrą w długoterminowej opiece są właśnie pielęgniarki.

Pielęgniarki i położne apelowały o podjęcie podstawowych działań i realizację minimum koniecznych zmian, jakie zostały zawarte w obywatelskim projekcie ustawy.

Pod Sejmem pozostały tekturowe pielęgniarki. – Drodzy politycy! Podejmijcie działania! Dziś mówią do was żywe pielęgniarki i położne, jutro zostanie wam rzesza tekturowych pielęgniarek, bo nas, żywych wkrótce zabraknie! Czy wiecie jak dzięki tej tekturowej armii pielęgniarek zapewnić polskim pacjentom bezpieczeństwo, wysoką jakość usług medycznych i opiekę? My nie znamy żadnej odpowiedzi, która byłaby pozytywna dla polskiego społeczeństwa – mówi Krystyna Ptok.

Do Premiera RP,  Minister Zdrowia oraz Marszałka Sejmu RP skierowano listy z opisem dramatycznej sytuacji i apelem do podjęcia koniecznych działań. 

LIST DO PREMIERA RP

LIST DO MINISTER ZDROWIA

LIST DO MARSZAŁKA SEJMU RP

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych odnosząc się do propozycji Ministra Zdrowia  z dnia 11 kwietnia 2024r. przedstawionej podczas obrad sejmowej Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu dostrzega działania Ministra i traktuje to jako punkt wyjścia do rozmów z Komitetem Inicjatywy Ustawodawczej. Daje to nadzieję na prowadzenie merytorycznego dialogu oraz rozwiązanie palących problemów.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej w kolejnym kroku oczekuje na przekazanie bez zbędnej zwłoki:

  • harmonogramu prac, w tym terminów obrad Podkomisji nadzwyczajnej oraz spotkań roboczych,
  • materiałów merytorycznych, w tym danych o charakterze statystycznym, finansowym oraz propozycje konkretnych zapisów prawnych.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej deklaruje otwartość i gotowość do dalszych prac nad obywatelskim projektem.

Pełna treść stanowiska dostępna jest TUTAJ.

W związku z przedłużającymi się pracami nad obywatelskim projektem ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych  przedstawiciele Komitetu skierowali na ręce premiera list.

Kolejne rządy nie zwracały uwagi na nasze apele i monity. Doprowadziło to do dramatycznej sytuacji w  ochronie zdrowia związanej z brakiem pielęgniarek i położnych i zjawiskiem tzw. dziury pokoleniowej. W systemie ochrony zdrowia zatrudnionych jest 239 tys. pielęgniarek, w tym ponad 90 tysięcy z nich ma powyżej 60 roku życia. Kolejne 93 tysiące nabędą prawa emerytalne w najbliższych 10 latach. W takim tempie nie przybywa nam nowych osób w systemie. Zwiększenie liczby studentów nie ma znaczenia, bo większość absolwentów nie podejmuje pracy w zawodzie, a mniej niż 10 proc. trafia do systemu publicznego – piszą do premiera pielęgniarki i położne.

Piszemy o tym, że czujemy się zlekceważone i oszukane. Liczyłyśmy, że zgodnie z przedwyborczymi deklaracjami będziemy miały szanse na realny dialog i merytoryczną pracę. Nas nie interesują polityczne przepychanki. Przed wyborami politycy deklarowali poparcie, z którego dziś niewiele zostało. Liczymy na odpowiedzialność polityków sprawujących władzę – mówi Krystyna Ptok, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, który zebrał pod projektem ponad 120 tys. głosów i złożył go w Sejmie.

W liście autorzy wskazują też na konkretne zmiany, które w ich ocenie są konieczne, np. przywrócenia zapisów ustawowych gwarantujących NFZ dotacje celowe z budżetu państwa na realizację zadań, o których mowa w ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty.

My potraktowałyśmy polityków poważnie, przygotowałyśmy projekt aktu prawnego, merytoryczne uzasadnienie
i wykonaliśmy OSR. Nie wyszłyśmy na ulicę, nie stosujemy szantażu. Niestety znowu nas zlekceważono –
po wyborach politycy swoje własne obietnice anulowali.
– kończą swój list pielęgniarki i położne.

Pełna treść listu dostępna jest TUTAJ.


Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych jest zaniepokojony opieszałością prac legislacyjnych nad obywatelskim projektem ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

Powołanie nadzwyczajnej podkomisji do rozpatrzenia obywatelskiego projektu przyjęliśmy z nadzieją. Dzisiaj jednak mamy głębokie przekonanie, że jedynym celem jej powołania była próba przeciągania prac nad projektem. Powołana w dniu 7 lutego 2024 roku podkomisja odbyła zaledwie jedno posiedzenie merytoryczne w dniu 20 lutego 2024r. Kolejne posiedzenie, planowane na dzień 21 marca 2024r. godz. 12:00 zostało nagle odwołane bez podania przyczyny. Podkomisja nie opublikowała planu prac. Ani Ministerstwo Zdrowia, ani Narodowy Fundusz Zdrowia nie udostępnili żadnych danych, na których można oprzeć dyskusję i dalszą pracę nad projektem ustawy.

Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi oraz podczas pierwszego czytania obywatelski projekt był popierany przez wielu polityków ówczesnej opozycji, czyli dzisiejszej koalicji rządzącej. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – popierający nas do tej pory politycy nagle zmienili zdanie. Ci, którzy się z nami tak chętnie się spotykali i pozowali do przedwyborczych zdjęć, nagle zniknęli i nie odbierają od nas telefonów oraz nie przyjmują zaproszeń na spotkania. To nie świadczy źle o nas – pokazuje jak wiarygodni są polscy politycy.

Debatę, którą prowadzimy opieramy na faktach. Liczby, dane to realia. W zamian za to otrzymujemy odpowiedź: nie ma, nie da się. Jak można mówić, że „się nie da” czy „nie ma”, skoro nikt ze strony rządowej nie policzył kosztów nowelizacji ustawy? To my wskazaliśmy źródła jej finansowania. To my wskazaliśmy liczbę osób, których może dotyczyć. Zadziwia nas beztroska i brak odpowiedzialności polityków, którzy decydują o odsuwaniu problemu, którego odsuwać się już nie da, bo stoimy nad przepaścią.

Dzisiaj nie walczymy o wzrost liczby pielęgniarek i położnych w systemie. Mówimy jedynie o utrzymaniu status quo liczby pielęgniarek i położnych przy stale rosnącym zapotrzebowaniu na świadczenia medyczne i pielęgnacyjne, co jest związane z sytuacją demograficzną.

Politycy nie chcą słuchać, nie potrafią rozmawiać, unikają odpowiedzialności. Spotkania z nami odmówił Premier RP Donald Tusk. Minister Zdrowia Izabela Leszczyna wciąż unika merytorycznej i konkretnej rozmowy. Podkomisja Sejmowa ds. rozpatrzenia obywatelskiego projektu symuluje prace.

Nie mamy zatem wyjścia i musimy walczyć dalej. Na pewno nie zrezygnujemy z naszych działań.

Będziemy tu i teraz nagłaśniać niniejsze stanowisko Zarządu Krajowego OZZPIP wykorzystując wszelkie możliwe kanały komunikacji.

Będziemy wykorzystywać wszelkie możliwe mechanizmy wynikające z ustawy o związkach zawodowych oraz ustawy o rozwiazywaniu sporów zbiorowych, aby przymusić rządzących do przegłosowania projektu inicjatywy obywatelskiej.

Będziemy szukać poparcia  i zrozumienia dramatycznej sytuacji na arenie międzynarodowej, m.in. angażując w dyskusję unijne instytucje.

Krystyna Ptok

Przewodnicząca OZZPiP

Dokument PDF do pobrania znajduje się TUTAJ.

Nasze starania ponownie przyniosły oczekiwany rezultat! 17 listopada br. złożyłyśmy na ręce Marszałka Sejmu Pana Szymona Hołowni pismo, w którym zwróciłyśmy uwagę na sprawy pielęgniarek i położnych, które były przedmiotem zmiany zaproponowanej w obywatelskim projekcie ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia.

Marszałek Hołownia zareagował błyskawicznie, kierując 20 listopada dokument do pierwszego czytania. To pokazuje, że wcześniej wyrażone przez przedstawicieli ugrupowania Polska 2050 poparcie dla projektu – zarówno osobiste i merytoryczne wsparcie, nie było jedynie pustymi słowami.

Mamy nadzieję, iż swoje poparcie podtrzymają także politycy innych partii i p rojekt szybko zostanie uchwalony.

A oto treść pisma skierowanego do Marszałka Hołowni.

Stanowisko Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP)

Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych od wielu lat negatywnie ocenia proceder organizowania pracy pielęgniarek i położnych na jednoosobowych dyżurach w podmiotach leczniczych. Po raz kolejny podkreślamy,  że:

  • Jednoosobowy dyżur stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia zarówno pacjentów, jak i personelu medycznego sprawującego nad nim nadzór.
  • Jednoosobowa obsada uniemożliwia właściwą realizację procedur medycznych według przyjętych standardów.

Zgodnie z art. 6 i 7 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta:

  • Każdy pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych, odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej.
  • Pacjent ma prawo żądać, aby udzielająca mu świadczeń zdrowotnych pielęgniarka (położna), zasięgnęła opinii innej pielęgniarki (położnej).
  • Pacjent ma prawo do natychmiastowego udzielenia świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie zdrowia lub życia.
  • W przypadku porodu pacjentka ma prawo do uzyskania świadczeń zdrowotnych związanych z porodem.

Wszystkie te podstawowe prawa pacjenta nie są realizowane w sytuacji jednoosobowych dyżurów pielęgniarskich i położniczych!

Przestrzeganie praw pacjenta określonych w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta jest obowiązkiem organów władzy publicznej właściwych w zakresie ochrony zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia, podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, osób wykonujących zawód medyczny oraz innych osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń zdrowotnych.

Jednoosobowe obsady na dyżurach są w sprzeczności z przepisami kodeksu pracy i BHP, uniemożliwiają skorzystanie z ustawowej przerwy w pracy.

Odpowiedzialność za przestrzeganie właściwych warunków udzielania świadczeń medycznych i kodeksu pracy spoczywa na kierownikach/dyrektorach podmiotów leczniczych oraz kadrze zarządzającej.

Rekomendujemy ujawnianie takich sytuacji poprzez:

– wpisywanie świadczenia jednoosobowego dyżuru do raportów pielęgniarskich/położniczych;

– składania skarg do:  społecznych inspektorów pracy na terenie zakładów pracy, Państwowej Inspekcji Pracy, Rzecznika Praw Pacjenta.

Ponadto zachęcamy do zgłaszania przypadków pełnienia jednoosobowych dyżurów jako zdarzenia niepożądanego, podając jako przyczynę zdarzenia: przyczyna organizacyjna, do Rzecznika Praw Pacjenta i zgodnie z procedurą obowiązującą w danej jednostce.  

Do pobrania wzór pisma:

Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych po pierwszym czytaniu w Sejmie RP został skierowany do prac w Sejmowej Komisji Zdrowia i Sejmowej Komisji Zdrowia. Już 10 sierpnia pytaliśmy przewodniczących o termin posiedzenia komisji, które pochylą się nad projektem. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi i 29 sierpnia powtórzyliśmy pytanie do Tomasza Latosa, przewodniczącego Sejmowej Komisji Zdrowia oraz Andrzeja Kosztowniaka, przewodniczącego Sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Podkreśliliśmy, że projekt jest głosem środowiska pielęgniarek i położnych i jeszcze przed wyborami chcielibyśmy poznać stanowisko Sejmowych Komisji dotyczące projektu, który jest kołem ratunkowym i stwarza realną szansę na przyciągnięcie młodych absolwentów do pracy w zawodzie oraz zatrzymanie osób, czujących się pokrzywdzonymi i dyskryminowanymi i chcącymi z niego odejść.

Mamy nadzieję, iż wkrótce poznamy konkretny termin obrad sejmowych komisji i nie staną się one „zamrażarką” dla tego projektu.

Projekt ten jest głosem środowiska pielęgniarek i położnych i wynika z sytuacji, w jakiej się dziś znalazły pielęgniarki i położne. Konieczne jest zwiększenie ich liczby, bowiem, dzisiaj jest zdecydowanie za mało: w Polsce na 1000 mieszkańców przypada zaledwie 5,1 pielęgniarek. To dużo mniej niż średnia europejska, która wynosi 9. „Znikające pielęgniarki” to niestety fakt. Ze średnią 54 lat jesteśmy także najstarszą grupą wśród zawodów medycznych, co sprawia, że ta statystyka będzie się pogarszać. W 2030 roku, czyli za niespełna 7 lat, aż 65 proc. pielęgniarek i 60 proc. położnych zatrudnionych będzie w wieku uprawniającym do świadczeń emerytalnych. Już dziś blisko aż 1/3 pielęgniarek i położnych pracuje mimo uzyskania wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę.

Oto pisma, które wystosował OZZPiP

Z dniem 5 września br. wchodzi w życie rozporządzenie ministra zdrowia, które zmienia przepisy w zakresie wymaganych kwalifikacji na stanowisku pielęgniarki oddziałowej oraz jej zastępcy.

Zgodnie z nowym rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 10 lipca 2023 r. w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami pielęgniarką oddziałową oraz jej zastępcą będą mogły stać się tylko o tylko z tytułem magistra i specjalisty.

Stanowisko
pielęgniarka oddziałowa, zastępca pielęgniarki oddziałowej
Wymagane kwalifikacje
tytuł zawodowy magistra pielęgniarstwa i tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa
Liczba lat pracy w zawodzie
5 lat w podmiocie leczniczym udzielającym całodobowo świadczeń zdrowotnych

Kwalifikacje wymagane opisane w załączniku wyżej wspomnianego rozporządzenia stają się kwalifikacjami obligatoryjnymi na danych stanowiskach pracy.

Rozporządzenie przewiduje, że pracownik zatrudniony przed dniem wejścia w życie rozporządzenia w podmiocie leczniczym niebędącym przedsiębiorcą, nieposiadający wymaganych kwalifikacji, może być zatrudniony na dotychczasowym stanowisku lub stanowisku równorzędnym, jeżeli był zatrudniony na tym stanowisku zgodnie z dotychczasowymi przepisami.

Część pracodawców zatrudnia obecnie na stanowiskach pielęgniarek oddziałowych lub zastępcy pielęgniarki oddziałowej pielęgniarki, które faktycznie posiadają tytuł magistra pielęgniarstwa oraz specjalizację, ale odmawiają im zaliczenia ich do 2 grupy zawodowej w rozumieniu załącznika do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych twierdząc, że oni na tych stanowiskach wymagają tylko np. średniego wykształcenia medycznego w zawodzie pielęgniarki i kursu kwalifikacyjnego. W konsekwencji taki Pracodawca płaci tym pielęgniarkom wynagrodzenie według 6 grupy zawodowej, a nie według 2 grupy zawodowej.

W związku z powyższymi zmianami OZZPIP zwrócił się do Ministra Zdrowia z pytaniami:

  • jaki jest związek w/w rozporządzenia u pracodawców będących podmiotami leczniczymi i nie będących przedsiębiorcami, a wymogami ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych?
  • czy po wejściu w życie przepisów w/w rozporządzenia pracodawca będzie zobowiązany automatycznie dostosować grupę zawodową pracownika na stanowisku pielęgniarki oddziałowej lub zastępcy pielęgniarki oddziałowej do faktycznie posiadanych przez nią kwalifikacji zawodowych?
  • czy w takiej sytuacji tj. po wejściu w życie nowego rozporządzenia Ministra Zdrowia taka dyskryminacja zawodowa nie będzie już możliwa?
  • Z jaką datą Pracodawca ma w takim przypadku dokonać zmiany warunków umowy o pracę, przenieść pracownika do grupy zawodowej 2 i wypłacać wyższe wynagrodzenie? Czy ma to zrobić najpóźniej z dniem 5 września 2023r. i w trakcie miesiąca września podnieść wynagrodzenie zasadnicze? Czy takie postępowanie będzie uznane za prawidłowe?

Z niecierpliwością oczekujemy na odpowiedzi na kluczowe pytania.

Link do nowego rozporządzenia znajduje się tutaj

Poniżej załączamy nasz list: