Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPIP) stanowczo odrzuca przedstawione przez Ministerstwo Zdrowia propozycje zmian do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPIP) stanowczo odrzuca przedstawione przez Ministerstwo Zdrowia propozycje zmian do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

W stanowisku z dnia 17 listopada 2025 roku czytamy, iż propozycje te są skrajnie niekorzystne dla osób obecnie zatrudnionych na umowę o pracę w podmiotach leczniczych oraz dla tych, które mogłyby podjąć pracę w placówkach publicznej ochrony zdrowia w przyszłości. Pielęgniarki i położne podkreślają, że wdrożenie tych propozycji pogłębi kryzys kadrowy w publicznej ochronie zdrowia oraz zredukuje do zera nadwątlone już zaufanie do decydentów. To także kolejny element obniżania jakości w systemie ochrony zdrowia i w konsekwencji narażenia pacjentów na zagrożenie zdrowia i życia.

W uzasadnieniu czytamy, iż:

  • Przedstawione propozycje są uderzeniem w pracowników i nie stanowią rozwiązania żadnych problemów. Są krótkotrwałą kroplówką dla chorego systemu, a ich skutkiem w obecnych warunkach inflacji jest realne obniżenie wynagrodzeń. Deprecjonuje się w ten sposób rangę zawodów medycznych. Szczególnie niebezpieczne jest to w obliczu ciągłego kryzysu kadrowego w przypadku pielęgniarek, bo zniechęca młodych do podejmowania pracy w tym zawodzie. Aktualnie w najliczniejszej grupie 6 (ok. 66 proc. ogółu zatrudnionych pielęgniarek i położnych) wynagrodzenie jest niższe niż średnia krajowa i wynosi 7 690,82 zł brutto.
  • Pielęgniarki i położne są grupą zawodową, na której oszczędza się niezgodnie z prawem. Nie przestrzeganie norm zatrudnienia, pojedyncze dyżury, nieuznawanie kwalifikacji zawodowych to codzienne praktyki w wielu podmiotach leczniczych. Normy zatrudnienia pozostają fikcją a właściwe instytucje takie jak Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia, organy właścicielskie nie są zainteresowane rozwiązaniem tego problemu i przypatrują się narastającym patologiom, za które ostateczną cenę ponosi pacjent. W warunkach niedoborów wiele szpitali i oddziałów zmuszonych jest do organizacji pracy w sposób, który w innych warunkach uznany byłby za nieakceptowalny. Proponowane zmiany pogłębiają poczucie, że to pracownik jest karany za systemowe patologie i błędy organizacyjne.
  • Niedobory kadrowe zagrażają bezpieczeństwu zdrowotnemu pacjentów. To nie jest mit, to nie jest fikcja. To fakty. Polska znajduje się na końcu listy krajów UE pod względem liczby pielęgniarek na 1000 mieszkańców oraz jedną z niższych poziomów jakości w ochronie zdrowia. W kraju, który staje się jednym z najstarszych populacyjnie w Europie, niezrozumiałym jest ograniczanie  wynagrodzeń medyków jako zawodów deficytowych. Rządowe propozycje to próba zastosowania najprostszych rozwiązań, czyli sięgania do kieszeni pracowników, którzy stanowią najsłabsze ogniwo w ocenie decydentów. 

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych postuluje w pierwszej kolejności zmiany, które ograniczą patologie systemowe i żąda natychmiastowych działań w zakresie:

  • Retaryfikacji świadczeń — tak, aby odzwierciedlały rzeczywiste ich koszty i umożliwiły oddłużanie podmiotów leczniczych.
  • Pełnej wypłaty za wykonane świadczenia.
  • Powrotu do finansowania wynagrodzeń „na PESEL” i zapewnienia, że środki przeznaczone ustawowo na wynagrodzenia będą w całości kierowane bezpośrednio do pracowników, a nie wykorzystywane przez zarządzających na inne cele. Przywrócenie finansowania wynagrodzeń „na PESEL” oraz wycofanie mechanizmów, które przesunęły ciężar wynagrodzeń na szpitale, jest konieczne, by zabezpieczyć stabilność zatrudnienia i odpowiednie wynagrodzenia pracowników. 
  • Oddzielenia kontraktowania świadczeń w sektorze publicznym i prywatnym. Celem jest ograniczenie sytuacji, w której prywatne podmioty realizują tylko zyskowne procedury, a publiczne szpitale ponoszą pełną odpowiedzialność za najcięższych pacjentów.
  • Odwrócenia niekorzystnych zmian ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, które doprowadziły do wytransferowania tylko w 2023 roku ponad 15 mld zł poza NFZ i Fundusz Medyczny. Te  środki były i są niezbędne w celu finansowania wynagrodzeń i zagwarantowanie dostępności świadczeń.
  • Zwiększenia składki zdrowotnej, obecnie jednej z najniższych w UE, a w przypadku braku takiej decyzji, dokonanie przeglądu grup zwolnionych z opłacania składki. Priorytet powinny mieć decyzje merytoryczne, a nie kalkulacje polityczne.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych oświadcza:

  • Nie ma zgody na oszczędzanie w ochronie zdrowia kosztem pracowników.
  • Nie ma zgody na pogłębianie kryzysu kadrowego w ochronie zdrowia.
  • Nie ma zgody na przerzucanie winy za zapaść systemu na osoby, które go utrzymują.
  • Żądamy wycofania się Ministerstwa Zdrowia z proponowanych zmian i rozpoczęcie prac nad rozwiązaniami, które realnie poprawią sytuację pacjentów i personelu.
  • System ochrony zdrowia nie istnieje bez pielęgniarek i położnych.
  • Nie ma zgody na obniżanie jakości i bezpieczeństwa pacjentów, za co odpowiedzialność próbuje przerzucać się na pielęgniarki i położne.
  • Stanowczo oczekujemy zrealizowania postulatów zawartych w projekcie obywatelskim Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej (KIU) ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

– Działania oszczędnościowe nie powinny być kierowane w stronę pracowników. To właśnie pracownicy, zwłaszcza pielęgniarki i położne, utrzymują codzienną działalność systemu – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPIP. – Jak zdemotywowane pielęgniarki, których jest za mało i których liczba jeszcze się ograniczy w wyniku zamrożenia wynagrodzeń, mają pracować na rzecz wzrostu jakości świadczeń? – przewodnicząca pyta retorycznie. – Mam spore wątpliwości co do dystrybucji środków w systemie ochrony zdrowia: prywatne podmioty realizują najlepiej wyceniane procedury, a te najtrudniejsze przypadki trafiają do placówek publicznych. Jednym podmiotom leczniczym od lat nie starcza środków na bieżące funkcjonowanie, inne wypracowują milionowe zyski. Problemem są zarobki dla niektórych medyków na poziomie poniżej średniej krajowej, ale akceptowalne są równocześnie dla innych medyków wynagrodzenia sięgające kilkuset tysięcy złotych. Z budżetu NFZ tylko w 2023 roku wyciekło 15 mld zł w wyniku zmiany ustawy  o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Czy w tym systemie jest logika? Domagamy się przeglądu systemu dystrybucji środków pomiędzy podmioty lecznicze – dodaje Krystyna Ptok.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych podkreśla, że nie chodzi tylko o żądania płacowe, chodzi o zachowanie funkcjonowania całego systemu publicznej  ochrony zdrowia, zachowanie bezpieczeństwa pacjentów.

Zapoznaj się pełną treścią stanowiska