Próba podsumowania osiągnięć Związku w 2015r. jest bardzo złożona. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych jest typem organizacji związkowej jednolitej tj. Związek jest zarejestrowany w KRS z siedzibą w Warszawie, natomiast struktury terytorialne Związku i struktury zakładowe mają własną osobowość prawną wynikającą wprost z przyjętego Statutu. Istotne jest jedno główne założenie, jest to Związek Zawodowy, który zrzesza tylko i wyłącznie jedną grupę zawodową pielęgniarek i położnych. Związek, którego głównym celem jest ochrona praw, godności i interesów pielęgniarek i położnych.

Początek 2015r. roku był trudny. Wykonywanie zawodu pielęgniarki lub położnej nie jest w Polsce w żaden sposób „atrakcyjne”. Kwestia ta dotyczy zarówno sfery materialnej, tj. wykonując ten zawód nie można w sposób godny utrzymać swoich rodzin, ale także kwestia ta dotyczy braku zapewnienia bezpieczeństwa świadczenia pracy przez pielęgniarki i położne w zakresie nakładanych obowiązków w powiązaniu z normami czasu pracy i niską liczbą personelu, wykonującego dane obowiązki. Absolwentki, które kończą kształcenie w zawodzie nie są zainteresowane wykonywaniem tego zawodu w Polsce (na czwartym i piątym roku studiów są już przechwytywane przez firmy pośrednictwa pracy i przygotowywane do wyjazdu do pracy za granicę poprzez wzmożone kursy nauki języka). Te które zostają w Polsce, również nie decydują się na podjęcie pracy w zawodzie. Średnia wieku pielęgniarek i położnych wzrasta i obecnie kształtuje się na poziomie ok. 49 lat. Jednocześnie społeczeństwo się starzeje. Zatem coraz większe potrzeby w zakresie opieki są realizowane z roku na rok przez coraz bardziej starzejącą się grupę zawodową. Wszelkie wskaźniki statystyczne, które próbowały zdiagnozować problem są dramatyczne. W 2014r. liczba zatrudnionych pielęgniarek w przeliczeniu na liczbę 1000 pacjentów wynosiła w Polsce 5,2 podczas, gdy kraje europejskie mają średnią znacznie wyższą (np. w Niemczech – 9, Norwegii – 14, Skandynawii – 16).

Zawód pielęgniarki i położnej nie jest również atrakcyjny, bo nie został w żaden sposób umocowany w systemie finansowania świadczeń medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Marzeniem naszym jest osiągniecie takiego prawnego uregulowania w kontraktowaniu świadczeń jaki wypracowany został dla grupy zawodowej lekarzy. Niestety NFZ kontraktując poszczególne rodzaje świadczeń nie wymaga od świadczeniodawców wykazania zatrudnienia określonej liczby pielęgniarek i położnych z konkretnym poziomem wykształcenia i specjalizacji. Skoro tak to w przypadku konieczności redukowania kosztów nasza grupa zawodowa jest zawsze pierwszym łatwym wyborem dla takiego ograniczenia.

Utrzymywanie tej sytuacji prowadzi do patologii. Pielęgniarki i położne w celu ratowania swoich domowych budżetów podejmują masowo dodatkowe zatrudnienia w innych podmiotach. Dzieje się to kosztem ich życia prywatnego i kosztem rodziny. Podczas rozmów w Ministerstwie Zdrowia podano dane, że w Polsce pielęgniarki i położne pracują obecnie średnio w wymiarze ok. 1,7 etatu przeliczeniowego. Wnioski z tej informacji są proste. Jeżeli założylibyśmy – oczywiście hipotetycznie – że wszystkie pielęgniarki rezygnują w jednym czasie z dodatkowego zatrudnienia i pozostają tak jak zdecydowana większość pracowników innych grup zawodowych w Polsce tylko przy jednym etacie, to doszłoby do natychmiastowego paraliżu całej służby zdrowia w Polsce.

Te wszystkie problemy naszej grupy zawodowej narastały i pogłębiały się od kilkunastu lat. Działania jakie były dotąd podejmowane przez poszczególne ekipy rządzące były nieskuteczne. Miały raczej charakter „kroplówki”, a nie chęć zmiany systemowej. Podwyżka wynagrodzeń „203,-zł.” czy ustawa „22 lipca” była tylko doraźną formą pomocy, a nie zmianą podejścia do wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej w Polsce.

Te wszystkie problemy spowodowały powstawanie oddolnych inicjatyw w zakresie buntu pielęgniarek i położnych w poszczególnych zakładach pracy. Nie było tygodnia, aby nie dochodziło do zgłaszania w różnych częściach kraju sporów zbiorowych z poszczególnymi pracodawcami. Zarząd Krajowy OZZPiP był zasypywany listami o podjęcie działań na szczeblu ogólnokrajowym w celu obrony godności wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej. Zarząd Krajowy podjął zatem próbę usystematyzowania działań. W październiku 2014r. podjęto uchwałę w sprawie określenia podstawowych celów działania OZZPiP na 2015r. oraz podjęto czynności niezbędne dla proklamowania akcji protestacyjnej i ewentualnych strajków o zasięgu krajowym.

Przygotowane zostały informacje i wzory pism o trybie i sposobie prowadzenia sporów zbiorowych w poszczególnych zakładach pracy. Ustawodawca w sposób sprytny tak ukształtował ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, aby skierować negocjacje (spór) dotyczące warunków pracy i płacy tylko do poszczególnych pracodawców, uniemożliwiając prowadzenie legalnego sporu zbiorowego bezpośrednio z Rządem. Zakładowe Organizacje Związkowe OZZPiP masowo zaczęły wchodzić w spory zbiorowe u swoich pracodawców. W czerwcu 2015r. spory w części zakładów pracy doprowadzone zostały już do etapu mediacji, a to umożliwiło przeprowadzenie w niektórych szpitalach jednorazowego dwugodzinnego strajku ostrzegawczego. To był pierwszy punkt zwrotny, bo ta forma została w końcu  dostrzeżona przez media regionalne, a za ich pośrednictwem media ogólnokrajowe. Zaczął przebijać się do świadomości Polaków przekaz o proteście pielęgniarek i położnych.

Skala zainicjowanej akcji spowodowała, że została ona w końcu dostrzeżona w Warszawie i w czerwcu 2015r. OZZPiP został poproszony do Ministerstwa Zdrowia na negocjacje dotyczące wypracowania rozwiązań systemowych poprawy warunków pracy i płacy pielęgniarek i położnych. Negocjacje odbywały się w dwóch zespołach w cyklach cotygodniowych. Mimo początkowych nadziei na rozwiązanie problemów, szybo okazało się że Ministerstwo Zdrowia nie ma żadnych propozycji rozwiązań systemowych, a proponowana jest znowu kolejna „kroplówka”. Propozycja MZ proponowała przekazanie przez NFZ dla części świadczeniodawców środków na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych, ale tylko w wysokości ok. 300,-zł. brutto brutto miesięcznie i tylko do 30-06-2016r. W dodatku o sposobie podziału tych środków miał decydować arbitralnie sam pracodawca. Gdy okazało się, że jest to końcowa i ostateczna propozycja Ministerstwa Zdrowia OZZPiP pod koniec sierpnia 2015r. zdecydował się przerwać dalsze rozmowy.

Wobec fiaska rozmów prowadzonych od czerwca 2015r. z Ministrem Zdrowia i Narodowym Funduszem Zdrowia Zarząd Krajowy OZZPiP zmuszony był podjąć na początku września 2015r. decyzję o ogłoszeniu ogólnokrajowego pogotowia strajkowego. Bezpośrednim powodem ogłoszenia pogotowia strajkowego brak możliwości wypracowania na szczeblu rządowym rozwiązań systemowych umożliwiających poprawę warunków pracy i płacy pielęgniarek i położnych. Propozycja rozwiązań przedstawiana przez Ministerstwo Zdrowia rażąco odbiegała od celów jakie prezentował OZZPiP na negocjacjach oraz celów oczekiwanych przez pielęgniarki i położne w Polsce. Różnice dotyczyły m.in. niewystarczającej wysokości kwot, które MZ i NFZ chciało przekazać na wzrosty wynagrodzeń; nie objęcie wzrostem wynagrodzeń całej grupy zawodowej; brak trwałość dokonanych wzrostów wynagrodzeń i brak gwarancji, że będzie to wzrost wynagrodzeń zasadniczych; brak udzielenia przez Rząd RP gwarancji pewności i trwałości uzyskania wzrostów wynagrodzeń; brak określenia gwarantowanej wysokości minimalnego wzrostu wynagrodzenia dla każdej pielęgniarki i położnej. W ramach ogłoszonego pogotowia strajkowego Zarząd Krajowy zobowiązał wszystkie Zakładowe i Międzyzakładowe Organizacje Związkowe OZZPiP do oflagowania i oplakatowania swoich zakładów pracy począwszy od dnia 10 września 2015r. Jednocześnie Zarząd Krajowy wezwał wszystkie Zakładowe i Międzyzakładowe Organizacje Związkowe OZZPiP do niezwłocznego zakończenia etapów mediacji w prowadzonych sporach zbiorowych poprzez podpisanie protokołów rozbieżności z mediacji i przejścia do kolejnego etapu tj. przeprowadzenia referendum strajkowego. Dodatkowo Zarząd Krajowy zobowiązał członków OZZPiP do czynnego i aktywnego uczestnictwa w prowadzonych akcjach protestacyjnych organizowanych przez struktury zakładowe, międzyzakładowe i regionalne oraz do udziału w manifestacji prowadzonej przez OZZPiP w dniu 10 września 2015r. w Warszawie.

Minister Zdrowia nie podjął jednak dodatkowych negocjacji i zdecydował się w dniu 08-09-2015r. (wtorek) podpisać Rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opiek zdrowotnej (Dz.U. z 2015r. poz. 1400) w brzmieniu nie akceptowanym przez OZZPiP. Odpowiedź naszej grupy zawodowej była natychmiastowa. W dniu 10 września 2015r. (czwartek) zorganizowana została największa w historii Związku demonstracja pielęgniarek i położnych. Demonstracja była transmitowana na żywo przez stacje telewizyjne, a jej przebieg był dosłownie na granicy utrzymania kontroli przez organizatorów protestu. Dramatyczne były wystąpienia przed kamerami uczestników demonstracji. Dla nas szczególnie ważne było nastawieni i odbiór prowadzonego protestu przez mieszkańców Warszawy i szerzej przez mieszkańców Polski.  Udało się w końcu przebić do świadomości Polaków, że interwencja w zakresie warunków wykonywania pracy i płacy naszej grupy zawodowej jest konieczna, bo w niedługim czasie nie będzie miał kto opiekować się pacjentami w polskich szpitalach. To był drugi punkt zwrotny, który spowodował przełom i powrót Ministerstwa Zdrowia oraz NFZ do kontynuowania rozmów.

W dniu 22 września 2015r. o godz. 15.00 rozpoczęły się ponowne negocjacje w Ministerstwie Zdrowia, które zakończyły się ostatecznie podpisaniem porozumienia w dniu 23-09-2015r. ok. godz. 2 w nocy. W wykonaniu zawartego Porozumienia Minister Zdrowia w dniu 14 października 2015r. podpisał rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Rozporządzenie to uzyskało zatem akceptację Rządowego Centrum Legislacji, a zatem zostało uznane z zgodne z prawem i możliwe do ogłoszenia. Już następnego dnia tj. 15-10-2015r. w/w rozporządzenie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw pod poz. 1628 i tym samym stało się obowiązującym prawem.

Tym samym kompromis jaki z ogromnym trudem udało się osiągnąć po negocjacjach w dniach 22/23 września 2015r. wszedł ostatecznie w życie. Podpis Ministra Zdrowia oraz fakt niezwłocznej publikacji w Dz.U. gwarantował wprowadzenie zmian.

Najważniejsze zmiany jakie wprowadziła nowelizacja w porównaniu do poprzedniego rozporządzenia MZ z dnia 08-09-2015r. tj. wersji jaka nie była akceptowana przez OZZPiP obejmowały :

  • nastąpiło zwiększenie kwot przeznaczonych na wzrost średniego miesięcznego wynagrodzenia dla pielęgniarek i położnych z 300 zł. przewidzianych pierwotnie tylko do 30-06-2016r. do kwoty 400 zł miesięcznie w okresie od 01-09-2015r. do 31-08-2016r. oraz w kolejnych latach 800 zł. miesięcznie w okresie od 01-09-2016r. do 31-08-2017r., 1200 zł. miesięcznie od 01-09-2017r. do 31-08-2018r. oraz 1600 zł. miesięcznie od 01-09-2018r. do 31-08-2019r.
  • wprowadzono mechanizm gwarantujący utrzymanie uzyskanych podwyżek w kwocie nie mniejszej niż 1600 zł. miesięcznie od 01-09-2019r. na lata następne,
  • wprowadzono  – dotąd pominiętą część grupy zawodowej – tj. nastąpił wzrost wynagrodzeń dla pielęgniarek i położnych zatrudnionych w lecznictwie szpitalnym wysokospecjalistycznym oraz w podstawowej opiece zdrowotnej w wysokościach i terminach jak wyżej, za wyjątkiem pierwszego wzrostu wynagrodzeń od 01-01-2016r. (przesuniecie podwyżki o cztery miesiące),
  • nastąpiło przełamanie bardzo niekorzystnej zasady – od chwili wejścia w życie nowelizacji rozporządzenia, jeżeli nie dojdzie w terminie 21 do zawarcia porozumienia z zakładową organizacją OZZPiP pracodawca będzie musiał podzielić uzyskane środki po równo na wszystkie uprawnione pielęgniarki i położne, natomiast dotąd obowiązywała zasada, że jeżeli nie uzgodni zasad podziału w terminie 7 dni – ma prawo samodzielnie podzielić uzyskane dodatkowe środki według własnego uznania.

Czy można podsumować zatem w sposób jednoznaczny Porozumienie zawarte przez OZZPiP 23 września 2015r.? Część pielęgniarek i położnych – choć przeważnie jedynie anonimowo w internecie – wykazuje niezadowolenie ze wzrostu wynagrodzeń jakie zaczęły otrzymywać (że za mało, że wzrosty rozłożone na zbyt długie okresy w czasie, że powinno być do podstawy wynagrodzenia zasadniczego itp.). Z drugiej strony pojawiły się alarmujące sygnały (od przedstawicieli władzy państwowej, dyrektorów oddziałów NFZ, przedstawicieli samorządu terytorialnego, od pracodawców), że pielęgniarki otrzymały za dużo, że środki te wyprowadzone zostaną z NFZ kosztem innych potrzeb szpitali tj. że zostaną im zmniejszone kontrakty. Kolejna podmioty alarmują, że duże może duże szpitale nie dostaną zmniejszenia kontraktów, ale niektóre małe szpitale (powiatowe) stracą przez pielęgniarki całość kontraktów. Jeszcze na dodatek dokładają się do tego inne organizacje związkowe, że pozostałe grupy zawodowe w szpitalach winny otrzymać takie same wzrosty wynagrodzeń jakie wywalczyły pielęgniarki i położne. Kolejni doradcy internetowi na to wszystko biadolą jeszcze, że to wszystko powinno było być zagwarantowane w ustawie, a nie tylko w rozporządzeniu.

Odpowiadając wszystkim w skrócie możemy stwierdzić :

– nikt nie bronił pozostałym grupom zawodowym i reprezentującym ich związkom zawodowym w sposób usystematyzowany prowadzić własnych sporów zbiorowych i prowadzić własnych negocjacji płacowych, skoro jednak organizacje te „przespały” okres przedwyborczy, to prosimy mieć ewentualne pretensje tylko i wyłącznie do siebie,

– pielęgniarki przy negocjowaniu ostatnich podwyżek poszły jedynie drogą wytyczoną wcześniej przez grupę zawodową lekarzy, którzy w poprzednim okresie także nie zwracając uwagi na istnienie w szpitalach innych grup zawodowych prowadzili indywidualne negocjacje podwyżek wynagrodzeń z Ministrem Zdrowia i z Prezesem NFZ,

– Prezes NFZ i Minister Zdrowia kilkakrotnie zapewniali podczas negocjacji, że te środki jakie zostały wynegocjowane przez pielęgniarki nie pomniejszą środków przeznaczonych w planie finansowym NFZ na nadwykonania i na kontraktowanie świadczeń medycznych (ostatni raz pytanie to zostało zadane wprost na spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia w dniu 13-10-2015r. tj. na jeden dzień przed podpisaniem nowelizacji rozporządzenia i odpowiedź była jasna – środki na podwyżki dla pielęgniarek pochodzą z rezerwy NFZ i oszczędności m.in. w lecznictwie zagranicznym),

– oczywiście najlepiej byłoby, aby zasady podwyżki wynagrodzeń dla pielęgniarek były zapisane w ustawie (jeszcze lepiej w Konstytucji RP), ale niestety anonimowo w internecie można rozważać różne dowolne opcje; OZZPiP w trakcie negocjacji znajdował się w konkretnych okolicznościach i w konkretnym czasie, który się kończył; jako stronę negocjacyjną OZZPiP miał wyłącznie Ministra Zdrowia i Prezesa NFZ; niestety nie udało się zebrać poparcia dla projektu wymaganej większości posłów, aby przeprowadzić proces legislacyjny w Sejmie i wprowadzić podwyżki ustawą, a jeżeli internetowy doradca wie jak to zrobić to może się tą wiedzą z nami podzieli; przypominamy, że ustawę także można zmienić i to w trybie ekspresowym praktycznie z dnia na dzień;

– porozumienie zawarte z MZ i Prezesem NFZ z dnia 23-09-2015r. było kompromisem, trudnym kompromisem; OZZPiP musiał wówczas ważyć, czy zaakceptować to co udało się ostatecznie wynegocjować czy też zerwać na koniec negocjacje i nie otrzymać nic (ale co wówczas dalej po zerwaniu negocjacji); OZZPiP został w tych negocjacjach sam, bo nie miał żadnego wsparcia w Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych; kompromis nie może być jednak taki zły skoro ze strony właścicieli szpitali i dyrektorów NFZ słychać głosy, że to ogromne kwoty przeznaczone na podwyżki, a z drugiej strony ratownicy medyczni, laboranci, rehabilitanci oraz reprezentujące ich związki zawodowe na czele z NSZZ SOLIDARNOŚĆ chcą „w ciemno” wziąć takie same środki dla siebie już bez żadnych dodatkowych negocjacji.

– na razie pielęgniarki i położne objęte wzrostem wynagrodzeń fizycznie otrzymują już wypłaty dodatkowych środków; zagrożenia realizacji podwyżki są i trzeba o nich mówić monitorując rozwój sytuacji, na szczęście obecny Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł kilkakrotnie już publicznie zapewnił, że nie podejmie żadnych działań związanych z uchyleniem obowiązujących przepisów .

Trzymamy zatem Pana Ministra za słowo. Nie wyobrażamy sobie próby uchylenia w/w rozporządzenia, bowiem wówczas nowy Rząd RP nie będzie miał do czynienia tylko z protestem grupy 80 tyś. członków OZZPiP, ale teraz – ograniczając lub zabierając prawa nabyte – protestować i strajkować będzie solidarnie już cała grupa zawodowa 240 tyś. pielęgniarek i położnych.”

Porozumienie z 23 września 2015r. było kompromisem. Faktycznie nie objęło wszystkich pielęgniarek i położnych wykonujących zawód w Polsce. Poza wzrostami płac pozostały pielęgniarki zatrudnione w podmiotach nie mających kontraktu z NFZ lub wykonujące świadczenia kontraktowane przez NFZ, ale nie bezpośrednio tylko jako podwykonawcy. Innym trybem nastąpi wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych w POZ, w dodatku z czteromiesięcznym opóźnieniem. Zwracamy jednak uwagę na inny szerszy aspekt wypracowanego kompromisu. Wzrosty wynagrodzeń uruchomią w naszej ocenie naturalne mechanizmy rynkowe, które spowodują migracje pielęgniarek i położnych do podmiotów w których takie wzrosty nastąpią. Decydująca będzie na kolejny okres 12 miesięcy data zatrudnienia na dzień 01-08-2016r. Zatrudnienie na ten dzień w podmiocie, który będzie miał zawarty kontrakt z NFZ spowoduje możliwość uzyskania wzrostu wynagrodzenia na kolejny okres od 01-09-2016r. do 31-08-2017r. o kwotę przeciętnie 660,-zł. miesięcznie brutto w przeliczeniu na pełen etat (800,-zł. brutto brutto). Pielęgniarki przygotują się zatem na ten dzień w zakresie swojego statusu zatrudnienia (zmienią miejsca pracy). Jeżeli natomiast dotychczasowi pracodawcy będą chcieli zatrzymać pielęgniarki będą musieli dokonać wzrostu ich wynagrodzeń. Sytuacja ta będzie powtarzać się w kolejnych latach (01-08-2017r., 01-08-2018r.). Rozporządzenie Ministra Zdrowia będzie miało zatem dodatkową wartość w przyszłości, bowiem wymusi naturalne mechanizmy rynkowe, które doprowadzą do systemowego wzrostu wynagrodzeń całej grupy zawodowej pielęgniarek i położnych.

Przed nami kolejne cele do zrealizowania tj. doprowadzenie do wprowadzenia przepisów obejmujących kontraktowanie przez NFZ świadczeń zdrowotnych z uwzględnieniem minimalnej liczby pielęgniarek i położnych (tzw. rozporządzenia „koszykowe” są już wypracowane i uzgodnione w Zespole problemowym jaki działał w Ministerstwie Zdrowia i czekają jedynie na decyzję o ich wprowadzeniu w życie). Skutkiem tego będzie zapewnienie pacjentom właściwego poziomu opieki pielęgniarek i położnych. Oczywiście rozporządzenia te nie rozwiążą problemu dotyczącego warunków pracy od razu, bowiem zawierają dość odległe przepisy przejściowe, ale wymuszą konieczność stopniowego dostosowania świadczeniodawców do niezbędnych poziomów zatrudnienia pielęgniarek i położnych, a także kierowanie pielęgniarek i położnych na różne formy podnoszenia kwalifikacji.

 

Kolejny cel to wypracowanie wspólnie z Ministrem Zdrowia propozycji i drogi dochodzenia do płacy minimalnej w ochronie zdrowia. W tej kwestii rozmowy się już rozpoczęły i liczymy, że będą nadal kontynuowane.

 

 

Tekst ukazał się na portalu Gazeta.pl